Nie zgiń jak pies

świat cię nie chce

wolnego.

chce cię na kolanach,

z rękami w kieszeniach,

przyzwyczajonego

do zimnego chleba

i cichego „przepraszam”.

nie dawaj mu tego.

budź się późno,

pal długo,

mów głośno do ścian

i kochaj ludzi tylko wtedy,

gdy nie próbują cię uratować.

nie żyj jak rachunek,

nie umieraj jak lista zakupów.

oni mają swoje reguły,

swoje zasady,

swoje awanse i ciche zgody,

ale ty masz

coś lepszego:

swój środek nocy,

gdzie wszystko wreszcie

milczy.

i ten śmiech w ciemności,

którego nikt ci nie może

zabrać.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Grafomanka pół roku temu
    Zmieniłabym śmiech na uśmiech, bo śmiech w ciemności, w samotności trochę na obłąkany wygląda, a chyba nie o to chodzi...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania