Nie zgiń jak pies
świat cię nie chce
wolnego.
chce cię na kolanach,
z rękami w kieszeniach,
przyzwyczajonego
do zimnego chleba
i cichego „przepraszam”.
nie dawaj mu tego.
budź się późno,
pal długo,
mów głośno do ścian
i kochaj ludzi tylko wtedy,
gdy nie próbują cię uratować.
nie żyj jak rachunek,
nie umieraj jak lista zakupów.
oni mają swoje reguły,
swoje zasady,
swoje awanse i ciche zgody,
ale ty masz
coś lepszego:
swój środek nocy,
gdzie wszystko wreszcie
milczy.
i ten śmiech w ciemności,
którego nikt ci nie może
zabrać.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania