Przypływy i odpływy tu wstawiłam jako metaforę różnych zjawisk, które się dzieją niezależnie od nas, ale nie tylko tych zewnętrznych (bo to jest oczywiste), ale też wewnętrznych, jak myśli, uczucia, emocje, przywiązania czy awersje, jakieś takie wewnętrzne stany, które też rządzą naszym zachowaniem. Właściwie chodzi mi tu o nieuświadamianie sobie fatalizmu.
Komentarze (5)
nawet fajne.
Ja nie wiem, ja nie biorę odpowiedzialności za przypływy i odpływy. Za daleko jak dla mnie wędrujesz w tym, ciekawym, wierszu.
Przypływy i odpływy tu wstawiłam jako metaforę różnych zjawisk, które się dzieją niezależnie od nas, ale nie tylko tych zewnętrznych (bo to jest oczywiste), ale też wewnętrznych, jak myśli, uczucia, emocje, przywiązania czy awersje, jakieś takie wewnętrzne stany, które też rządzą naszym zachowaniem. Właściwie chodzi mi tu o nieuświadamianie sobie fatalizmu.
Dobre, widać dojrzałą myśl.
Świetny, pozdrawiam;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania