niebezpieczne lądowanie
my - naród, beneficjenci skażonego świata
polityki, która nie równa się dyplomacja
brudnych argumentów w lśniących pozłotkach
czekamy aż SIĘ naprawi atmosfera
w międzyczasie gnijemy jak liście
urwane z gałęzi - lecimy wprost w kałuże
z okrzykiem:
- no to chlup!
Komentarze (3)
Ano tak, jednak chyba lubimy spadać. Czemu "się " z wielkich liter?
To SIĘ trafione w punkt. Samo SIĘ wszystko naprawi. Bardzo dobry wiersz.
Bardzo dziękuję za wypowiedzi.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania