Niebieska róża
Szczerość, prawda, wyjątkowość...
W tych czasach jest to coś niezwykle rzadkiego. Zachowujemy się, ubieramy się i jesteśmy jak niebieskie róże, ale tak naprawdę, szczerze, w rzeczywistości jesteśmy: różowi, czerwoni, herbaciani...
Niestety, chcąc być lubianymi, szanowanymi i popularnymi, tracimy swoją wyjątkowość.
Zmieniamy swoją barwę na niebieską.
Myślimy, że właśnie teraz jesteśmy kimś, lecz tak naprawdę giniemy w ogrodzie pełnym innych niebieskich róż...
Lecz tam,
Tam w oddali, widzę jedną, piękną, białą różę.
Białą różę nie wstydzącą się tego, jaka jest naprawdę.
Jedną silną, wyjątkową różę, która uważa za prawdziwą wyjątkowość nie to, jakimi chcą nas inni, ale to jakimi chcemy siebie my.
Nie chce być jedną z tych niebieskich, zakłamanych róż.
Chcę być szczerą, prawdziwą sobą, nie wstydzącą się tego, jaka jest i nie bojącą się odrzucenia...
Komentarze (12)
Chciała bym podziękować N.S. mojej przyjaciółce za ewentualne poprawki drobnych błędów, których ja nie zauważyłam oraz za jej opinię na temat tego " wiersza"
5 ziko kuhwa xD
Nie wypłacisz się mi dziubasku ;*
Dzięki za 5
Xd
Mroczny Anioł, to nie ja :/
Ciekawy i pouczający tekst. Już kolejny raz mam potwierdzenie na to, że warto być sobą :) 5, pozdrawiam :)
Dziękuję za 5
Według mnie najważniejsze jest to by zawsze być sobą bez względu na to co mówią i myślą inni
Nie piszesz słabo , piszesz jak czujesz . Tak jak nie warto być " niebieską róża " tak samo nie warto pisać jak inni . Wyrabiasz swój styl i się go trzymaj ... ja do tej pory nie cierpię tego co napisałem , zawsze uważam że mogłem lepiej ... pozdrawiam
Zawsze wszystko można zrobić lepiej, ale jak już się coś zrobiło i uważa się to za nie dość dobre, to nie powinno próbować się tego naprawiać, zmieniać, tylko wyciągnąć z tego jakieś wnioski, nie popełniać znowu tych samych błędów.
Stać się lepszym.
Lepszym sobą... :)
I być może mnie nie do końca zrozumiałeś...
Napisałam pod twoim wierszem, że "[...] uważam, że ja to jednak nie umiem pisać" miałam bardziej na myśli to, że nie jestem zbyt dobra w pisaniu tekstów rymowanych (jakoś zawsze ciężko mi się te rymy wymyśla tak, żeby pasowały do całości).
A tak jak zrozumiałeś to Ty, że ogólnie uważam, że piszę słabo (wszystko). To ja uważam, że nie jestem ani zła, ani dobra w pisaniu. Znajduje się tak gdzieś pomiędzy. Więc chyba, raczej dobrze. Tym bardziej, że do teraz opublikowałam na opowi tylko trzy "wiersze" (o ile mogę nazwać je wierszami) z czego dwa w zeszłym roku i przez ten cały czas nie udało mi się (przez brak weny) napisać nic a nic, to sądzę, że jednak tak bardzo "nie wyszła z formy" xd
Mroczny Anioł z weną jest jak z wiatrem na morzu. Ci w których żagle wiatr wieje bez przerwy, nawet nie pomyślą, ze moze go zabraknąć. Niektórzy piszą porywami, czasem jakiś poryw moze sprawić, że powstanie cos naprawdę pięknego. Ważne aby nie przespać tych największych zrywów:)
Podoba mi się. Fajny pomysł... chyba nie wpadłabym na to, aby ludzką zdolność adaptacji (niekoniecznie dobrą) i potrzebę akceptacji porównać do kwiatu :) Ode mnie 5 :)
Miło mi, że się spodobało
I dziękuję za 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania