Niebieski Puzzelek
plączą się w Tobie kable przewody
sznurki patyki kamienie
szarpią te sznurki
w godzinę rozpaczy
szarpią Cię nieustraszenie
szukam tęczówki
a jakże - niebieskiej
a ona gdzieś ciągle odpływa
echo co męczy ściany od rana
w błękitu Cię świat mi porywa
dźwięk jest bez dźwiękiem
a bez dźwięk dźwiękiem
mieszają się zmysły i stany
to sos z dziwaka z dodatkiem pieprzu
z puree z natręctw podany
obcy się dławią czasem zakrztuszą
mnie nieżyt żołądka nieznany
Ty mi smakujesz jak czysta woda
Niebieski Puzzelku kochany
Komentarze (2)
Trochę jak podglądacz przeczytałam Twoją odpowiedź dla Trzy Cztery i znalazłam ten utwór. Nie znałam określenia "niebieski puzzelek". Cieszę się, że się czegoś dowiedziałam i że przeczytałam Twój wiersz. Widać w nim trudności, ciepło i miłość.
Super, bardzo mi miło. To może mało efektowny utwór, ale dla mnie bardzo ważny. To taka kwintesencja życia z autystykiem. Trochę wszystkiego po trochu, a wszystko jest zawsze bardziej!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania