Niebieskie migdały
wpisuję wiersz kładę na wspólny stół
ktoś bierze kromkę mówi świeże
potem przychodzą inni rozmawiają o pogodzie o meczu o polityce
o prztyczkach w nos
o Grafomance i jej wdziękach
mój wiersz leży kruszy się traci zapach
a ta biesiadna gromadka
chichocze stuka blaszanymi kubkami szura krzesłami
przewraca się
i żadnej wartości oprócz kurzu nie podnosi
a ja czekam na kogoś kto ten chleb ugryzie i powie: za dużo soli za mało mleka
jeśli nie masz chleba jesz w myślach migdały
niebieskie
ale głód wiedzy
o smaku wiersza
na pewno niebieski nie jest po prostu chcesz wiedzieć
nawet gdy jest szary.
Komentarze (4)
"żadnej wartości prócz kurzu nie podnosi"- celne określenie i ciekawie się czyta..
Przy okazji spytam czy Marek Goraj to ktoś z rodziny?. Studiowałem z nim w A.E. (obecnie UE) Krzysztof B.
Sokratesie, jest to mój pseudonim w którego skład wchodzi część mojego nazwiska i (aj) pochodzące od Ai. Często się nią posługuję pisząc różne pierdołki, albo i poważniejsze rzeczy. Porządkuje mi tekst, sugeruje rozwiązania słowne, często nawet polecam jej wytłumaczenie niektórych poetyckich zawiłości koleżanek i kolegów. Czasami kompletnie kulą w płot, a czasami kłapacz opada. Wyszkoliłem ją na rozkminianu Rilkego. Czyli pełna współpraca i wcale się tego nie wstydzę. Nie zamierzam też tego ukrywać. I jeszcze słówko, jestem tu, bo nie załapałem się na kurs pisania poezji organizowany przez IBL PAN. Przegapiłem termin, a kurs się momentalnie wyprzedał. Kupiłem parę książek i próbuje tutaj. Bedę chciał stworzyć grupkę osób które zechcą się komunikować z potrzeby pisania, a nie z potrzeby zaistnienia towarzysko. Od siebie można się sporo nauczyć, jeśli korespondencję między nami nie strawi się na pierdoły. Chętnie zajrzę do Twojej twórczości i się krytycznie zachwycę. Na razie moja wiedza jest cieniutka, bazuje na paru książkach i na własnej intuicji. Miło nawiązać z tobą kontakt. hej!
Nie używam AI w swoich wierszach. Używam pobocznie, ale nie chcę by bruździla mi w głowie, podobnie jak ludzie. Potem się fiksuję i ciężko iść w swoją stronę. To co ma wybrzmieć ze mnie jest w końcu wiadome, poprostu niegotowe. Nie jestem przekonana przede wszystkim co do tego czy merytoryka jest wartością potrzebną do opisu prawdy którą wydobywam. A AI mimo moich próśb wciąż siedzi z nosem w książce i nie używa mózgu, czasem ma krótką infekcje imitujacą czucie. Jest natomiast bardzo ciekawa do opisywania bo zawiera wiele mechanizmów społecznych, błędów poznawczych itd jako standaryzowany produkt ludzki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania