niebo rozbite
w oczach patrzących wstecz
cień kładzie się na powiekach
myśli odrętwienie
obejmuje skronie
rozpękło serce
wezbraną trwogą
spójrz:
niebo rozbite o przydrożne kamienie
i stopy wrośnięte zbyt głęboko
w ziemię
w oczach patrzących wstecz
cień kładzie się na powiekach
myśli odrętwienie
obejmuje skronie
rozpękło serce
wezbraną trwogą
spójrz:
niebo rozbite o przydrożne kamienie
i stopy wrośnięte zbyt głęboko
w ziemię
Komentarze (8)
Przemawia do mnie. Jednak zmieniłabym w pierwszej strofie ''się pokładana'' na ''pokłada się'' i usunęłabym ''i'' w kolejnym wersie. Końcówka do rozpatrzenia... może betti Ci pomoże. ;) 5
Dziękuję za komentarz i Twoje uwagi:)
ówczesny ;) Jeśli sobie nie życzysz, pisz. Nie skrobnę ani jednego słowa więcej.
ausek skąd taki wniosek? W moich słowach do Ciebie nie było niczego złośliwego. Wybacz, ale nie rozumiem powodu dla którego piszesz do mnie w ten sposób.
ówczesny, źle zrozumiałeś. Wiem, że krytyka boli, więc sugeruję tylko, byś mi zasygnalizował, że mam się odczepić. ;) Sama wiem, jak to jest. Wiem też, że z czasem człowiek dojrzewa do pewnych rzeczy. To są tylko moje sugestie i tyle. Zawsze możesz mnie zignorować, ;) Tak już mam, że trudno przychodzi mi ''krytykowanie''. zazwyczaj są to moje osobiste spostrzeżenia i proszę je tylko tak odbierać, zrozumiano?
ausek, nie mam zamiaru Cię ignorować, a wszelkie sugestie z Twojej i nie tylko, strony przyjmę z wdzięcznością. Zrozumiano?
ówczesny, zrozumiano ;)
Bardzo ładnie. 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania