Nieboskłon
Wracam z pracy,
mówię do psa:
cześć, kochanie, jak było.
Sunia się cieszy.
Daję jej kawałek
surowego mięsa.
Jest wniebowzięta.
Na skwerku
rzucam jej piszczącą piłkę.
Jest w raju.
Jutro
do popołudnia
pusto w mieszkaniu.
Wylizana miska.
Wracam z pracy,
mówię do psa:
cześć, kochanie, jak było.
Sunia się cieszy.
Daję jej kawałek
surowego mięsa.
Jest wniebowzięta.
Na skwerku
rzucam jej piszczącą piłkę.
Jest w raju.
Jutro
do popołudnia
pusto w mieszkaniu.
Wylizana miska.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania