Niech nie zapomną o mnie
Czuję pragnienie, by podejść do okna,
więc wstaję i podążam lekkim krokiem.
Moje stopy zatapiają się w podłodze, krok po kroku.
Teraz jestem pewna, mam świadomość nad swoim ciałem.
A więc daję się ponieść chwili.
Moja ręka wędruje ku oknu.
Jest taka lekka,
prawie w ogóle jej nie czuję.
Spoglądam na nią, wydaje się taka delikatna, kobieca i zgrabna.
Siadam na parapecie i skupiam się na tym, co widzę i czuję.
Uspokajam się.
Mój oddech staje się głębszy i powolniejszy.
Moje zmysły się wyostrzają.
Spoglądam za okno.
Widzę polanę. Niby nic nadzwyczajnego,
ale jest trawa.
Więc skupmy się na niej.
Jest taka zielona.
Jej kolor jest wyrazisty.
Jest nierówna,
co czyni ją wyjątkową.
Jest pokryta mnóstwem przeróżnych kwiatów.
Wczuwam się w ich zapach,
wyobrażam sobie, jak pachną.
Moje ciało się rozpływa.
To taki przyjemny zapach.
Podążam dalej.
W dali widzę las,
pokryty mnóstwem liści.
Widzę też drzewa,
te większe i te mniejsze,
które mają w sobie historie.
Ahh, widziały tak wiele…
Wiele twarzy na moim miejscu,
wiele radości,
smutku,
szczerości.
Wiele marzeń,
rozczarowań
oraz miłości.
Gdybym tylko mogła zajrzeć w ich głąb…
Rozpłynęłabym się w tej chwili.
A nad nimi niebo tak lśniące,
bezchmurne,
a na nim zachodzące słońce.
Chcę się zatopić w tej chwili.
Czuję się tak bardzo przytulnie.
Proszę…
Niech te drzewa nie zapomną o mnie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania