Niechciana świadomość

Twoje kłamstwa chronią mnie i to nas zgubi.

W słoneczny dzień, deszczową noc, nie uciekniemy.

Nagromadzony natłok słów i gestów

pochłonie nas bez możliwości ucieczki

 

Zdajesz sobie z tego sprawę, prawda?

Ja w sumie też dobrze wiem, że kłamiesz,

a jednak oboje milczymy...

 

Kolejne kłamstwa wydają się tak proste

Szeptane do ucha układają się w nową prawdę.

 

Nasza prawda, czy jest gorsza od innych

tysięcy prawd takiej samej ilości ludzi?

Pociesza mnie myśl, że nie tylko my tak żyjemy.

Co z tego, że na dłuższą metę to nierealne.

Czy to ważne, że sen w końcu pryśnie?

 

Cieszmy się chwilą,

śmiejmy i płaczmy,

kochajmy, nienawidźmy

Żyjmy...

póki możemy,

w świadomości, że zostało nam mało czasu.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Rasia 11.12.2015
    "pochłonie nas, bez możliwości ucieczki" - bez przecinka
    "puki możemy" - póki*
    Może wiersz jakoś specjalnie nie przypadł mi do gustu, ale zakończenie jest w porządku. Sam jako taki też nie jest źle napisany, więc zostawiam 4 ;)
  • little girl 11.12.2015
    Dziękuję za opinię :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania