Niedziela
jak długo jeszcze
drzwi będą zamknięte
wzrokiem szklanym pukam
o szkło zmęczony stukam
szarobure chmury
zalały niegdyś niebieskie niebo
wiatr szalony szarpie wątłe drzewa
z zieleni je obdziera
mówią starzy ludzie
boga już tutaj nie ma
to już koniec
czy to już koniec
jak długo jeszcze
drzwi zamknięte będą
do biedronki wejść już chcę
Komentarze (8)
„wzrokiem szklanym pukam
o szkło zmęczony stukam”
„zalały niegdyś niebieskie niebo”
„to już koniec
czy to już koniec”
„Najciekawsze” fragmenty ci wyłapałem. Dawid czy Ty brałeś jakieś lekcje od Margerity?
Niee :D To taki luźny tekst.
Pointa mnie powaliła xD
Że leżę sobie i nic nie robię
pięć Maurycy a skąd ten pomysł, że Dawid brał u mnie lekcje
Margerita tita, tita
ej, lekkość lekkością, ale niekonsekwencja dość porażająca. raz rym, raz bez rymu, powtórzenia - ej, nie powinno tego tutaj być. Piórko może być lekkie, ale nieposzarpane. Pozdro
nie zachwyca
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania