Niedziela na taśmie — margines

[Stań na kasie – dopóki niedziela udaje, że jest robocza.]

 

Światło z sufitu robi z towaru przesłuchanie, z ciebie – rękę, co ma nie drgnąć.

Dwa – beep.

Dwa – beep.

Cztery – sekundy, gdy czytnik nie łapie i dociskasz folię paznokciem, jak dowód.

Terminal miga czerwienią. Znowu.

Ktoś wzdycha ciężej niż koszyk. Ktoś tłumaczy ci niedzielę – z pełnymi rękami.

Paragon staje w drukarce – wyciągasz go powoli, żeby nie rozerwać papieru.

Następny. Taśma nie pyta.

Dwa – monety zimne w skórze.

Dwa – palec na klawiszach.

Cztery – cisza, w której słychać tylko wentylator.

Wjeżdża sześciopak. Zgrzew puszcza.

Łapiesz go, zanim poleci. Plastik siedzi pod paznokciem.

Ktoś mówi „dziękuję” tak cicho, że prawie cię to obraża.

Na rolkach zostaje mokry ślad po pomidorze.

Przecierasz. Ślad znika. Temat znika.

Taśma rusza czysta – bez komentarza.

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (24)

  • ireneo 2 miesiące temu
    a co to za różnica - niedziela a poniedziałek - druga zmiana do 23-ej i nieszpory diabli biorą.
    Mogliby choć w tych marketach transmitować głośnikami ryczytale, wynajmować dywaniki na poklęczenie
  • NinjaC 2 miesiące temu
    ireneo, fajnie, że wpadłeś, dzięki.
  • Sokrates 2 miesiące temu
    Dobrze, realistycznie oddany charakter żmudnej pracy kasjera w markecie.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Sokrates, Dzięki.
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    A to się nasila w grudniu. Szał, bieg, zakupy, promocje, wózki pełne niepotrzebnych rzeczy, kłótnie o brak zniżki na niepraktyczne produkty. W krzywym zwierciadle.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Jag, dzięki za refleksje pod tekstem.
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    NinjaC w sumie to nawet nie refleksja, a karta na czasie 🤔 i kulminacyjny moment nadchodzi, 23/24 grudnia.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    JagVetInte, ten moment też opiszę, wena przyjdzie między chłodnią a paletami ;)
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Nic tego nie zatrzyma. Nawet rozgnieciony pomidor. Jak zwykle z polotem o zwykłych rzeczach.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Mona, te zwykłe rzeczy mają nieraz sporo potencjału. Fajnje, że wpadłaś.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Trzy niedziele pod rząd będą zmuszali tych zmęczonych pracą ludzi, do ubierania się i wychodzenia na zakupy... a przecież to i makijaż trzeba zrobić, i włosy ułożyć.
    Nie wiem, ale to wszystko wydaje mi się takie bezduszne... 6
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    W Londynie można śmiało na zakuoy pójść w szlafroku z bałaganem na głowie. I tak jak kiedyś mnie to dziwiiło, tak dziś, sama wybieram brak makijażu i dres. Szlafrok odpuszczam, to nadal zbyt dużo dla mnie :)
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Dzięki za wejście w tekst.
  • Dalia 2 miesiące temu
    Przypomniały mi się czasy mojej pracy w handlu, a wspominam to całkiem dobrze. Pracowałam w mniejszych i większych sklepach, a najbardziej lubiłam właśnie niedziele :) Wiadomo, to nie praca marzeń, ale czasem trochę na siłę demonizujemy takie zawody, ubolewając nad strasznym losem tych ludzi. Myślę, że są osoby, które naprawdę to lubią, widzą plusy swojej pracy i nie narzekają, tylko my dorabiamy sobie historię. Twój tekst skupia się na rutynie i żmudnym charakterze czynności, które wykonuje kasjer. Nic dodać nic ująć. W punkt.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Dalia, dzięki - ja tylko ustawiam kadr i zostawiam miejsce, a ludzie dopisują własne historie; to jest bezcenne.
  • Dalia 2 miesiące temu
    NinjaC Jesteś dobrym obserwatorem. Twoje teksty są proste i oczywiste, a jednocześnie mają w sobie pewną złożoność. Inspirujące.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Dalia, z przyjemnością się czyta twoje komentarze. Pozdrawiam i kibicuje w LBnP ;)
  • Dalia 2 miesiące temu
    NinjaC Dzięki, choć nie liczę nawet na 3 miejsce. Ostatnio mi się poszczęściło - starczy. Dodałam tekst, bo mam ostatnio sporą wenę i chyba szkoda tego nie wykorzystać ;) Pozdrowienia i czekam na Twój konkursowy tekst :)
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Dalia, odpuszczam LBnP ale napewno poczytam i oddam głos ;)
  • Wianeczek 2 miesiące temu
    Najmocniej działa ten ciężki dystans, przesiąknięty atmesferą z horroru.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Wianeczek, dokładnie - suchy kadr. Dzięki że to wyciągnąłeś.
  • Don Chujan 2 miesiące temu
    NinjaC świntuch!
  • Don Chujan 2 miesiące temu
    Najgorzej to dotykać sześciopaka jak nie można go wypić xD
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Don, „świntuch” to mocne słowo jak na kogoś, kto właśnie napisał erotyk o sześciopaku w folii ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania