Niedziela na taśmie

Dwa – Dwa – Cztery.

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (24)

  • ireneo 8 miesięcy temu

    a co to za różnica - niedziela a poniedziałek - druga zmiana do 23-ej i nieszpory diabli biorą.
    Mogliby choć w tych marketach transmitować głośnikami ryczytale, wynajmować dywaniki na poklęczenie

  • NinjaC 8 miesięcy temu

    ireneo, fajnie, że wpadłeś, dzięki.

  • Sokrates 8 miesięcy temu

    Dobrze, realistycznie oddany charakter żmudnej pracy kasjera w markecie.

  • NinjaC 8 miesięcy temu

    Sokrates, Dzięki.

  • JagVetInte 8 miesięcy temu

    A to się nasila w grudniu. Szał, bieg, zakupy, promocje, wózki pełne niepotrzebnych rzeczy, kłótnie o brak zniżki na niepraktyczne produkty. W krzywym zwierciadle.

  • NinjaC 8 miesięcy temu

    Jag, dzięki za refleksje pod tekstem.

  • JagVetInte 8 miesięcy temu

    NinjaC w sumie to nawet nie refleksja, a karta na czasie 🤔 i kulminacyjny moment nadchodzi, 23/24 grudnia.

  • NinjaC 8 miesięcy temu

    JagVetInte, ten moment też opiszę, wena przyjdzie między chłodnią a paletami ;)

  • Mona Demona 8 miesięcy temu

    Nic tego nie zatrzyma. Nawet rozgnieciony pomidor. Jak zwykle z polotem o zwykłych rzeczach.

  • NinjaC 8 miesięcy temu

    Mona, te zwykłe rzeczy mają nieraz sporo potencjału. Fajnje, że wpadłaś.

  • Grafomanka 8 miesięcy temu

    Trzy niedziele pod rząd będą zmuszali tych zmęczonych pracą ludzi, do ubierania się i wychodzenia na zakupy... a przecież to i makijaż trzeba zrobić, i włosy ułożyć.
    Nie wiem, ale to wszystko wydaje mi się takie bezduszne... 6

  • Mona Demona 8 miesięcy temu

    W Londynie można śmiało na zakuoy pójść w szlafroku z bałaganem na głowie. I tak jak kiedyś mnie to dziwiiło, tak dziś, sama wybieram brak makijażu i dres. Szlafrok odpuszczam, to nadal zbyt dużo dla mnie :)

  • NinjaC 8 miesięcy temu

    Dzięki za wejście w tekst.

  • Dalia 8 miesięcy temu

    Przypomniały mi się czasy mojej pracy w handlu, a wspominam to całkiem dobrze. Pracowałam w mniejszych i większych sklepach, a najbardziej lubiłam właśnie niedziele :) Wiadomo, to nie praca marzeń, ale czasem trochę na siłę demonizujemy takie zawody, ubolewając nad strasznym losem tych ludzi. Myślę, że są osoby, które naprawdę to lubią, widzą plusy swojej pracy i nie narzekają, tylko my dorabiamy sobie historię. Twój tekst skupia się na rutynie i żmudnym charakterze czynności, które wykonuje kasjer. Nic dodać nic ująć. W punkt.

  • NinjaC 8 miesięcy temu

    Dalia, dzięki - ja tylko ustawiam kadr i zostawiam miejsce, a ludzie dopisują własne historie; to jest bezcenne.

  • Dalia 8 miesięcy temu

    NinjaC Jesteś dobrym obserwatorem. Twoje teksty są proste i oczywiste, a jednocześnie mają w sobie pewną złożoność. Inspirujące.

  • NinjaC 8 miesięcy temu

    Dalia, z przyjemnością się czyta twoje komentarze. Pozdrawiam i kibicuje w LBnP ;)

  • Dalia 8 miesięcy temu

    NinjaC Dzięki, choć nie liczę nawet na 3 miejsce. Ostatnio mi się poszczęściło - starczy. Dodałam tekst, bo mam ostatnio sporą wenę i chyba szkoda tego nie wykorzystać ;) Pozdrowienia i czekam na Twój konkursowy tekst :)

  • NinjaC 8 miesięcy temu

    Dalia, odpuszczam LBnP ale napewno poczytam i oddam głos ;)

  • Wianeczek 8 miesięcy temu

    Najmocniej działa ten ciężki dystans, przesiąknięty atmesferą z horroru.

  • NinjaC 8 miesięcy temu

    Wianeczek, dokładnie - suchy kadr. Dzięki że to wyciągnąłeś.

  • Don Chujan 8 miesięcy temu

    NinjaC świntuch!

  • Don Chujan 8 miesięcy temu

    Najgorzej to dotykać sześciopaka jak nie można go wypić xD

  • NinjaC 8 miesięcy temu

    Don, „świntuch” to mocne słowo jak na kogoś, kto właśnie napisał erotyk o sześciopaku w folii ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania