niedzielne zauroczenie
Prosiaczki,
“MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje”
(Kubuś Puchatek)
Przyszła wiosennie
tęczowa
jak każdego
kwietniowego poranka
pod baldachim
wiśniowych kwiatów
czereśniowego sadu
skromnością
cnót niewieścich
niewinnej lilii
Była jak bukiet
zapachów
odurzający serca
strojone
w tonację cis-dur
z siedmioma krzyżykami,
po jednym na dzień
boskiego tygodnia
a ja ..
a ja stałem z wiązanką
róż
co jej obłędnym widokiem
zawstydzone
jedna po drugiej
więdły
w promiennych oczach
zauroczonego nią słońca
Bogurodzica Maryja.
+++++ +++
Maryjo, łaskiś pełna,
ufam Tobie
teraz i zawsze.
najbardziej
ze wszystkich kobiet
Komentarze (5)
No proszę jaka niedzielna wena😉mam słabość do liryki, więc i wiersz mi się podoba… tym bardziej że bardzo delikatny😊
Witaj😃 zatem ciepło, choć pogodowe zwiastuny na dziś niezbyt przychylne. Jakoś mało tutaj bożej rodzicielki, a bez niej ani boże narodzenie, ani boga zamordowanie i jego szybkie wskrzeszenie, ( tutaj sprawca - usuńcie kamień, Jezusie wyjdź na zewnątrz - nieznany).
ireneo no właśnie widzę jakieś wiosenne natchnienie u Ciebie😊ciesz się wiosna i odpoczywaj… piękny wiersz o Maryi😉… a u Ciebie fajna ta lekkość wiersza😉
Ładne.
W sam raz na taką niepogodę🌺
Ais...
U mnie się poprawiła, ale paradoksalnie na gorsze ze względu na dokuczliwie oślepiające słońce. Będę wklepywał gorsze😫
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania