Muszę przyznać, że Gracjan dobrze mówi, niestety. I coś mi się wydaje, że Oliwia pojechała z Jego ojcem ;) ciekawe co z tego wyniknie, jeśli to prawda :)
Zaskakujesz mnie pomysłem Ojciec kontra syn. No, tak bracia już byli. Jestem ciekawa czy pojechała z ojcem Gracjana. Przyznam rację Karoli i Breezy. Dam 5
Chociaż miałam niemiłe uczucia co do Gracjana po jego wcześniejszym wyczynie i chamskim zachowaniu w stosunku do Oliwii, to wydaje mi się, że w tym rozdziale naprawdę powiedział parę sensownych rzeczy o miłości, a zwykłym zauroczeniu. Może i ma rację, ale czasem warto nieco zaryzykować, prawda? Nie można wiecznie bać się porażki i przez to tkwić nieustannie w pozornie zabezpieczonym życiu, które i tak kiedyś się skończy. A skoro się skończy, to chyba warto czerpać z niego coś więcej.
5 :))
Ale miłość nie polega na znaniu ulubionych kolorów! Śmiałam się na tym fragmencie i myślałam sobie "Kurde, ale szybko mu wyznała miłość!" a potem "A no, 10 rozdział" hihi, za szybko idę :) 5
to przykład zakochani powinni znać siebie, swoje najmniejsze sprawy, np. jak kolor, nie wiem jak to ci wytłumaczyć, to tak że chcesz wiedzieć i znać drugą osobę :) Dzięki
Komentarze (12)
Muszę przyznać, że Gracjan dobrze mówi, niestety. I coś mi się wydaje, że Oliwia pojechała z Jego ojcem ;) ciekawe co z tego wyniknie, jeśli to prawda :)
Oj, nie zdradzę co wyniknie. Musisz poczekać do jutra hihi
Gracjan ma rację, ale ja też uważam, że jak ludzie się zakochują to od razu nie pytają się o takie rzeczy najpierw rozmawiają o niczym :)
Racja, więc mam nadzieję, że zmądrzeje :)
Hehe może tak, a może nie :)
Na rozsądek jest zawsze czas, a na miłość? Oto jest pytanie 5 :)
Na miłość? Na to Ci nie odpowiem, sama nie wiem kiedy jest czas na miłość. Dziękuje :)
Zaskakujesz mnie pomysłem Ojciec kontra syn. No, tak bracia już byli. Jestem ciekawa czy pojechała z ojcem Gracjana. Przyznam rację Karoli i Breezy. Dam 5
Chociaż miałam niemiłe uczucia co do Gracjana po jego wcześniejszym wyczynie i chamskim zachowaniu w stosunku do Oliwii, to wydaje mi się, że w tym rozdziale naprawdę powiedział parę sensownych rzeczy o miłości, a zwykłym zauroczeniu. Może i ma rację, ale czasem warto nieco zaryzykować, prawda? Nie można wiecznie bać się porażki i przez to tkwić nieustannie w pozornie zabezpieczonym życiu, które i tak kiedyś się skończy. A skoro się skończy, to chyba warto czerpać z niego coś więcej.
5 :))
Dziękuje :)
Ale miłość nie polega na znaniu ulubionych kolorów! Śmiałam się na tym fragmencie i myślałam sobie "Kurde, ale szybko mu wyznała miłość!" a potem "A no, 10 rozdział" hihi, za szybko idę :) 5
to przykład zakochani powinni znać siebie, swoje najmniejsze sprawy, np. jak kolor, nie wiem jak to ci wytłumaczyć, to tak że chcesz wiedzieć i znać drugą osobę :) Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania