Niekiedy

Czasem zakręcam Cię w butelce 


Żebym nie musiał cierpieć więcej 


Gdy karcę korkiem Twoje ciało 


Któremu ciągle było mało 


Strapionych ust 


W grymasie 


Tańca Twoich ramion


 

Czasem wyrzucam Ciebie z myśli


I wierzę 


W sposób oczywisty 


Że już nie zjawisz się w mej głowie 


Nigdy nie spojrzysz 


i nie powiesz 


Że może kochasz tak jak kiedyś 


Że chciałaś dobrze 


Lecz zbłądziłaś 


Że na nic słowa już wróciłaś


 

Czasem nie mogę w swoim życiu


Odnaleźć tego co zabrałaś


Choć Cię prosiłem i płakałem 


Gdy nie znalazłaś dla mnie wtedy 


Swojej sekundy którą kiedyś 


Obdarowałaś 


Mnie na kredyt

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Sokrates 6 godz. temu
    Ujmuje i chwyta za serce
  • Pulinaaa 6 godz. temu
    Ciezkie ale czasami nie warto dac sie poniżać
  • Bettina 6 godz. temu
    Apropo tej butelki. W jednej z lektur bardzo znanej jest motyw kiedy butelka jest wkladana do kobiecych narządow. Zreszta wielokrotnie musielismy tego uczyc sie w szkole.
    Bylysmy wtedy bardzo mlode. Mnostwo dziewczyn mialo potem glẹboki uraz.
  • Bettina 6 godz. temu
    Sorry moze nie w temacie, ale mam nadzieje, ze tej lektury juz nie ma.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania