Niekończący się paradoks
Czy koniec to już koniec, czy dopiero zaczyna się jego koniec? Koniec czego? Początku czy końca, jeżeli wiesz to odpowiedz. Nie trudź się, nikt tego nie wie. Dlaczego? Nie wiem, wieczny chaos z tym końcem. Jak znaleźć koniec początku, początek końca.
Dylemat ktoś powie, inny zaś, że bzdury. Czy świat miał początek końca, czy koniec początku? A może to, i to razem wzięte?
Koniec, to kwintesencja początku końca, a może dopiero część z końca. Jak zrozumieć to wszystko? Czy koniec zacząć od jego początku, czy od jego końca.
Mądrość nie ma końca, a mądrość to słowa. Ostatnie słowo mędrca to jego koniec, ale nie koniec jego mądrości. Czy mądrość ma początek, jeżeli nie ma końca?
Kij ma dwa końce, a może dwa początki, mając na uwadze to, że każda sytuacja ma dwa wyjścia i dwie strony; złą i dobrą. Czy to znaczy, że tam, gdzie koniec zła to początek dobra, czy odwrotnie? Czy kij to koniec wszystkich końców?
Punkt, linia, płaszczyzna, zakończenie, moment, klęska, ostatnie słowo, niepowodzenie to koniec czegoś, czy początek następujących sytuacji po końcu.
Wreszcie, koniec końca, co to znaczy? Jeszcze nie koniec, a już początek, czy już koniec bez początku. Czy na koniec czy na końcu czeka mnie początek końca - koniec świata z tym końcem.
I tu pies pogrzebany, bo trzeba zakończyć, a ja mam dalej twardy orzech do zgryzienia z końcem i mogę zacząć znów. Tylko od czego?
Czy od końca, czy od początku końca. Czy ostatnie słowo to już KONIEC?
Komentarze (26)
Wodę z mózgu mi zrobiłaś... No, niezłe. Takie trochę z serii toaletowych rozkmin, ale tu jest jakby bardziej poukładane i sensowne. Z tym końcem to faktycznie ciekawa sprawa. Bo w sumie w naturze żaden koniec nie jest ostateczny: zawsze coś się kończy, a coś zaczyna i tak w kółko.
Pozdrawiam
Jak na karuzeli, kręcimy się stojąc w życiu. Koniec tak naprawdę nie ma końca. Dziękuję za poukładane z sensem.
Pozdrawiam serdecznie
'Now this is not the end. It is not even the beginning of the end. But it is, perhaps, the end of the beginning.'
(„To nie jest koniec, to nie jest nawet początek końca. Ale to jest, być może, koniec początku.”)
Winston Churchill po bitwie pod El Alamein 10 listopada 1942.
A ode mnie: Jeżeli trudno sobie wyobrazić KONIEC to jeszcze trudniej BRAK KOŃCA. Koncepcja granic i nieskończoności to odwieczna fiksacja ludzkiego mózgu. Widoczniej bez niej nie potrafimy funkcjonować jako cywilizacja. 5 za oryginalność.
Świetny cytat! Twoje stwierdzenie odwiecznej fiksacji jeszcze lepsze. Dziękuję za oryginalność.
Pozdrawiam ciepło
Każdy kij ma dwa końce, i każda marchewka ma dwa. Kij, czy marchewka? Nad tym też można pomyśleć... Można nawet wyobrazić sobie kij, z którego końców zwisają dwie rzeczy: z jednego - drugi kij, a z drugiego - marchewka.
No i teraz można poszerzyć rozważania o sześć końców, sześć początków, i sześć końców początków i sześć początków końców! :)
Ciekawe rozmyślania nad kijem i marchewką. A szóstka jak w totolotku?
Pozdrawiam
Hajaja XD! Dobry, schizowy utwór. Niezły temat! XD, 5, pozdrawiam :-)
Dzięki za hajaja. Pozdrawiam i dziękuję
Koniec musi przyjść, początku nie pamiętam, byle tylko zbyt długo się nie kończyć. O!
Twoje rozważania to nie w kij dmuchał, podobuje ?
Masz rację! To nie w kij dmuchanie. :-)
Pasjo↔Uwielbiam takowe rozważania:))↔Tekst niby chaotyczny, ale nie do... końca.
Jednakowoż – w wielkim skrócie – trudno zrozumieć↔np: brak początku i końca,
ludzkim umysłem, co ma początek i koniec.
Nasz świat jest ograniczony czasem i przestrzenią. Być może w innym wymiarze, jest inaczej.
Geometryczna prosta jest tak długo nieskończona,w obydwie strony, dopóki nieprzecięta.
Na tym "orzechu" każde "zęby" połamane:))↔Pozdrawiam:)↔5+
Praktycznie to chyba stoimy w miejscu. Jutra nie ma, jest tu i teraz. Więc koniec bliski czy daleki nie ma znaczenia. Czas biegnie i skraca nam nasz zegar biologiczny. Tylko dlaczego niejadnakowo dla wszystkich.
Miłego rozważania. Dziękuję
A mi się przypomniało, że każdy kij ma dwa końce, tylko proca ma trzy. No i jeszcze ośmiornica ma osiem
... Dobra dość tej filozofii. Zagmatwałaś sprawę dokładnie. Tera spać nie będę mógł.
Pozdro;)
Zagmatwanie też bywa niekończącym się elementem życia. Dziękuję i śpij dobrze.
Pozdrawiam
Dobry utwór. Tylko czy ma koniec? Pozdrawiam 5
Tego nikt nie wie.
Dziękuję i pozdrawiam
Bardzo interesujący tekst. Pozdrawiam serdecznie i zostawiam 5. :)
Bardzo dziękuję i pozdrawiam
Wszystko jest kwestią przyjętych definicji, a że każdy sobie może uważać co chce, więc i owych definicji będzie całe multum. Dla jednego koniec ma inne znaczenie niż dla drugiego, jeszcze inny dowiedzie, iż nie ma żadnych końców, są tylko początki, a kolejny powie że nawet początków nie ma, bo za takie nie można uznać zmian formy i stanów przejściowych.
Tak naprawdę to wszystko jedno.
Czy jest jakiś początek albo koniec czyich nie ma to wynika głównie z ludzkiej chęci porządkowania zdarzeń i klasyfikowania ich. Ten żył od do, tamten pracował od do, a jeszcze inny był w małżeństwie od do, ale w tym samym czasie miał kochankę od do. Można to sobie poklasyfikować i spierać się, jak w przypadku ostatniego przykładu czy faktyczne małżeństwo trwało do rozwodu czy do momentu zapoznania kochanki, ale to tylko kwestia definicji. Po to one są, żeby nie trzeba było ogarniać wszystkiego naraz.
Czy jest jakiś początek albo koniec czy ich nie ma to wynika głównie z ludzkiej chęci porządkowania zdarzeń i klasyfikowania ich... Bardzo ciekawe rozumowanie i tak naprawdę szereg instytucji robi to za nas.
Dziękuję i pozdrawiam
Jak na Ciebie, to nawet, nawet, wreszcie tekst, na którym można oko zawiesić. Ciekawa fabuła.
Sorry, ten komentarz miał być pod tekstem onyxa o truskawce.
Celina pod moim tekstem też się pomyliłeś.... coraz gorzej z tobą....
Akwadar :))
"I przychodzi kres na kres..."
https://www.youtube.com/watch?v=kZuYff81-Fc
Świetne pisanie, Pasjo! Gratki za ujęcie.
Dziękuję za świetne i za świetny głos Grześka.
Pozdrawiam ciepło
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania