Nieład

Księżyc tak bezczelnie patrzy —

jak Ty, zanim coś pękło.

Nieład wydaje mnie

srebrnym rękom,

przenikającym przez szyby,

by wyciągnąć z kątów

resztki milczenia.

Dotyk zamraża godziny —

tamtego wieczoru.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania