Nieład
Księżyc tak bezczelnie patrzy —
jak Ty, zanim coś pękło.
Nieład zdradza moje położenie.
Światło przenikające przez szyby,
wyciąga z kątów resztki milczenia.
Jego dotyk zamraża godziny —
tamtego wieczoru.
Księżyc tak bezczelnie patrzy —
jak Ty, zanim coś pękło.
Nieład zdradza moje położenie.
Światło przenikające przez szyby,
wyciąga z kątów resztki milczenia.
Jego dotyk zamraża godziny —
tamtego wieczoru.
Komentarze (13)
Jeża mi lepiej oceń
jak Ty, zanim coś pękło.
Nieład zdradza moje położenie.
Światło przenikające przez szyby,
wyciąga z kątów resztki milczenia.
Jego dotyk zamraża godziny —
tamtego wieczoru.
Lepiej?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania