(nie)łaska
chyba głos mi odebrano
krzyczę rozpaczliwie wołam
nie słyszy nikt
a razem z nim rozum skradziono
myślę myśleć próbuję
nie rozumiem nic
tylko wzrok mi zostawiono
oczy smutne
nie deszczem mokre
widzę drzewa pół nagie
z liści przez wiatr obdarte
brutalnie jak gwałt
i chyba słyszę płacz
cichy pni skowyt
słońce na niebie gasnące
a wraz z nim kwiaty wszystkie
róże tulipany i słoneczniki
ptaki w dół lecące
nie śpiewają już
niebo niebieskie za chmurami skryte
złowrogo grzmiącymi
i mnie tam postawiono
bym widzieć to wszystko musiał
Komentarze (8)
KLASYKA nurtu dawidziego. Odwołania do zmysłów, smuteg i ból, pomnikowość, cichy pni skowyt.
Nurt trzeba pieścić by nie umarł!
Noo, w The Best of Sad - Davido, pewnie mogłoby się znaleźć.
Trzeba otworzyć taką kategorie na opowi - The best Of Sad. Tygodniowy ranking.
D4wid - nooo, system byś rozjebal
Canulas Gdyby za to były medale, to miałbym cały dom nimi zawalony
Klimat wprowadza w zadume... smutek wszechobecny pięknie opisany.
Pozdrawiam
Smutek jest ostoją nurtu Dawidowego.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania