Moja Ty niepoezjo
nowodniowa
ta sama
zimna
jak rozmowa ze śmiercią
o tym co najważniejsze
wyrosłaś mi deszczem
na dłoni
nielotkaAutor: OśmiorniczkaCzytano 458 razyData dodania: 26.05.2021
Średnia ocena: 4.3 Głosów: 6
Zaloguj się, aby ocenić26
?❤️
Uwielbiam takie miniatury, a tu jeszcze trąci ironią, cudnie:)
Deszcz, a może łza, podlewa kaktus, który zaczyna rosnąć na dłoni, a może obmywa serce, które, wcześniej niesione na otwartej dłoni, umiera. Rozmowa ze śmiercią o miłości może być zimna. Rozsądna.
Minimalistyczne jak kropla, która drąży skałę, przeczytałem już dwa dni temu, ale musiałem tu wrócić. Pozdrawiam Serdecznie.
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania
Komentarze (4)
?❤️
Uwielbiam takie miniatury, a tu jeszcze trąci ironią, cudnie:)
Deszcz, a może łza, podlewa kaktus, który zaczyna rosnąć na dłoni, a może obmywa serce, które, wcześniej niesione na otwartej dłoni, umiera. Rozmowa ze śmiercią o miłości może być zimna. Rozsądna.
Minimalistyczne jak kropla, która drąży skałę, przeczytałem już dwa dni temu, ale musiałem tu wrócić. Pozdrawiam Serdecznie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania