Nieme wołanie
Nie mogła krzyczeć!
To wada bez głośnych!
Cierpiała w milczeniu, niwelując zadawany jej ból.
Zapadając w ciemność traciła odwagę. Niedane jej było zrozumieć DLACZEGO! Niech ją dobiją, i pozwolą jej umrzeć, uciec od tego bólu.
Następne części: Nieme wołanie (opowiadanie) cz. 1
Komentarze (2)
Boże, jak krzyczy ten tekst...
Słabe, za krótkie itd itp.
W zamierzeniu to raczej będzie wstęp do czegoś dłuższego. Ale ok.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania