Niemota
połamałeś nogi
jeszcze odczuwasz ból
i głód podróży
bowiem zobaczyłam cię na górze
tam odwiecznie szukasz prawdy miłości
gdy już znajdujesz kiełkujące ziarna rozsiewasz za sobą schodząc powoli
rzeźbisz kolorowe dróżki
drabinę po której chciałabym się wspiąć chciałabym zawisnąć niczym na twojej szyi
delikatnie szepnąć
nie puszczaj
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania