Niemota

połamałeś nogi

jeszcze odczuwasz ból

i głód podróży

bowiem zobaczyłam cię na górze

tam odwiecznie szukasz prawdy miłości

gdy już znajdujesz kiełkujące ziarna rozsiewasz za sobą schodząc powoli

rzeźbisz kolorowe dróżki

drabinę po której chciałabym się wspiąć chciałabym zawisnąć niczym na twojej szyi

delikatnie szepnąć

nie puszczaj

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania