Nienachalność tej zimy

Zima - przychodzi powoli, nie nagłym pożarem

Płuca ogołocone upadają pod jej ciężarem

Promienne lico - w syberyjskiej tonie kąpieli

Lecz ona wszystko tak skrupulatnie dzieli!

 

Czy człowiek woń czując belgijskiej słodyczy pomyśli,

by szukać w niej zalążka goryczy?

 

Więc leżę nieruchoma pod zaspą śniegu

Choć wczoraj trwałam w dziecięcym biegu

Zima - kobieta, która gwałci nienachalnie

Średnia ocena: 1.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 3 tygodnie temu
    Ciekawy obraz zimy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania