przedświt
o czwartej nad ranem
miasto
wygląda jak miejsce po życiu
autobus wiezie kilka ciał
i zmęczenie
w oknach
dogasają istnienia
poruszają się powoli
jakby nie wiedziały
że patrzę
cień przesuwa
ciemne chodniki
idę w stronę świtu
od latarni
do latarni
i mam wrażenie
że wszyscy już przegraliśmy
tylko jeszcze
nie ustaliliśmy
z czym
nigdy o tym
nie porozmawiamy
Komentarze (15)
"kilka ciał i" bym wywalił, te ciała i tak się z wizualizują ale nie przywiązuj się do moich sugestii, ja to to jestem typ z nożycami, tylko bym ciął.
Absens, doceniam Twoj głos, ale ja te zwłoki tam czuję. Prędzej wstawiłabym "typa z nożycami", niż je wycięła. ;)
Pozdrawiam
Ładna wizja miasta jeszcze ładniejsza pora😉tuż przed świtaniem dzieje się wiele😉
Dziękuję, że się podzieliłaś odczuciem.
Myślę, że przed świtem ludzie są najbardziej prawdziwi. Zbyt zmęczeni, żeby udawać. Zmęczeni, trochę przegrani, trochę samotni...
Noc oczyszcza. Zdejmuje maski, zakładane na dzień.
Lubiłem kiedyś siedzieć w parku na foksalu. I czekać na świt, a razem z nim przychodził dziwny smutek. Do tej pory go nie rozumiem.
Moment, kiedy smutek płynie naturalnie.
Jag, dzięki za komentarz.
Dusza_boli Duszo 👌
Po życiu, albo też przed życiem. Jedni kładą się spać po nocnych podróżach,
drudzy wstają by wejść w codzienność. Maisto jak kołowrotek kręci się w nocnych tramwajach.
Nigdy nie zasypia.
Pozdrawiam
Dziękuję Pasjo. A ja właśnie zanurzyłam się w Twoim klimacie.
To ma piękny klimat.
Listopadowy dziękuję i pozdrawiam.
"wszyscy już przegraliśmy
tylko jeszcze
nie ustaliliśmy
z czym”
Ten fragment mnie zachwycił.
Bardzo mi miło. Dziękuję.
Od "i mam wrażenie" staje się jakiś taki bliższy.
Nastrojowo bardzo.
Bardzo dziękuję.
Tak, od "i mam wrażenie” zaczyna iść już przez ludzi.
Spokojnego weekendu Romo
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania