niepatriotycznie
zanim pójdziesz - stań
i szepnij chociaż słowo
wytłumacz, jak zgrzeszyłem
myślą, uczynkiem, czy mową
usiądź ze mną na progu
otrzyj krew z bladych ust
krzycz, jak dama w połogu
scałuję łzy z twych bruzd
wyrzuć wreszcie te kwiaty
stłucz o kolano donicę
wypędź z pamięci te datę
wojny o okolice
czas młodzieńczy ucichł
pozostał jedynie szum
słyszysz? jak feliks mruczy
w oddali dawny tłum
jabłka zbierane o brzasku
wrogie sobie podwórka
szelki, spodnie na pasku
i dziecięca kulturka
bitwa na miecze drewniane
proce z gałęzi robione
hej! ja się znam z tym panem
to chłopiec ze wsi, Bronek
wspomnienia dawne cichną
dlaczego, dlaczego jest tak
gdyby czas nogę zwichnął
czy też zmarnowałbym brak
dopomóż, dopomóż, boże
czy istniejesz, czy może śpisz
jeśli mnie słyszysz, proszę
utul do snu ten zgliszcz
nie ma cię, wiedziałem
sznur wokół szyi zaplotę
mówiłem, że wierzę? kłamałem
kłamałem, śpiewając rotę
Komentarze (2)
Wspomnienie czasów dzieciństwa jak przekładnia na coś szerszego, społeczeństwo z wadami i przywarami? Rota jest patetyczna i nie ma w niej marginesu nawet na tolerancję, ale takie były czasy wtedy, że pewne wartości musiały wybrzmieć tak infantylnie dumnie, aby w przyszłości przetrwały wartości szersze. To jest paradoks, ale obronić wrażliwość można czasem tylko ogniem i mieczem... 5 :)
Bardzo dobry wiersz, 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania