Niepełnosprawna tancerka
Muszę Ci się do czegoś przyznać,
zaczynam wątpić w to, że moja głowa jest słońcem.
Zagubiona w czasie i przestrzeni,
niczym menada z orszaku Dionizosa,
przemierzyłam galaktyki, by bardziej cię zgubić, niż znaleźć.
Tak bym chciała zatańczyć na szczycie zigguratu,
wzlecieć w górę do gwiazd, by znów sięgnąć skały.
Zostać więźniem wiatru. Poczuć smak deszczu na języku.
Buzuje jeszcze we mnie zew krwi,
ciepło koreańskich kamieni.
Ultratechnologie ukraińskiej mafii.
Komentarze (5)
Ło cie panie! Toż to normalnie kosmopolityczne dzieło!
Kosmopolityczne może, ale czy wiekopomne?
Podoba mi się to, że wszystkie Twoje wiersze (póki co trzy) są ze sobą powiązane. Czy mogę zapytać autorkę, jaki jest jej zamysł? To jeden wiersz w kawałkach czy jakaś seria?
Chciałabym stworzyć serię wierszy z dedykacją dla mojego chłopaka "Serduszko w okolicy bikini". Dziękuję, że się zainteresowałaś. Aktualnie mam złamaną nogę i wiersze opisują doświadczenia okołowypadkowe. Dodam też, że cierpię na schizofrenię paranoidalną. Ten związek jest bardzo emocjonalny, bo oboje jesteśmy wrażliwi i dużo musimy pracować nad bliskością, co czasami przypomina układanie mandali z piasku ze świadomością, że i tak zostanie zdmuchnięta. Zbliżają się urodziny chłopaka, więc staram się coś układać, natomiast na co dzień zajmuję się dużo bardziej i z większym powodzeniem malarstwem. Obiecuję, że zajrzę na twój profil.
no faktycznie dużo narodowości w tym wierszu
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania