niepewna
przygarnęłam tą ciszę
jak matka dziecko do piersi
z czułością
przecież dałeś mi swoją przestrzeń
która pachniała jeszcze twoją wodą kolońską
długo po goleniu
zarezerwowaną dla wybranych
zebrałam wszystkie skrzywienia warg
zamiotłam wzruszenia ramion
kiedy cisza uśnie
uśmiechy zaśpiewają radośnie
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania