Niepewność
Noszę zbroję ze złota
Która w mych oczach rdzawa
Miast chronić mnie
Pęta bezlitośnie jak stalowe kajdany.
Dzierżę mityczny miecz Temidy
Ciężki niczym ogromny głaz
W mej dłoni groźny jak patyk
Nie rani wrogów lecz mnie.
Skrywam myśli piękne jak diament
W ustach mych czarne jak węgiel
Który szaleńczo płonie
Płonie i powoli zabija mnie.
Powoli z zimna drżą skrzydła
Ciemne jak czeluście Tartaru
Miast lecieć ku niebiosom jak anioł
Spadam w dół i dół jak Tytan.
Komentarze (11)
"Miast chronić mnie" ? coś tu nie tak
"Miast lecieć ku niebiosom jak anioł" - ponownie
ogólnie wiersz przeciętny i moim zdaniem niedopracowany
Miast szukać w dupie kolejnych dziur, poczytaj w słowniku, co znaczy "miast".
To do Olka.
Dopracowany czy nie, ale z gębią. Forma to kwestia treningu. Napisanie czegoś mądrego to kwestia umysłu. Lubię być przekorny, ale i szczery. Więc szczerze i na przekór krytyce 5
Napiszę to jako niepoeta, bo choć piszę czasem do rymu (czasem do rumu :), poetą nie jestem. Strasznie tu patosu dużo, a patos to ciężar zupełnie czasem niepotrzebny. Szumność szkodzi, lekkość pociąga :)
Jakoś mocno mnie ciągnie do tego patosu. Chciałbym aby moje wiersze coś znaczyły, ale znaczą chyba tylko w moich oczach.
D4wid, powiem tak, jeśli miałbym wybierać między Wagnerem a Mozartem, zawsze wybiorę Mozarta, choć patos Wagnera także potrafi mnie porwać :)
Adam T Mnie lekkie wiersze nie porywają. Gdy czytam teksty przepełnione smutkiem i cierpieniem to czuję się jakbym był oderwany od tego świata.
D4wid, ja też nie przepadam wyłąznie za lekkością, o czym napisałem przy okazji Wagnera, ale patos na dłuższą metę, albo jako jedyny środek wyrazu uważam po prostu za męczący.
Ja za to lubię taką formę przekazu, jest w tym pewna kruchość i ból. 5 :)
Patetyczne, pełne patosu i nawiązań do mitologii - mieszanka bardzo smaczna. Jesteś trochę jak poeta romantyczny, która rozważa tematy współczesne. Daje to fajne efekty w twoich wierszach. 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania