Niepewność
Jego głęboki głos sprawił, że przeszedł mnie przyjemny dreszcz. Wystarczyło jedno spojrzenie, żebym zwariowała. To wytrąciło mnie z równowagi. Nie byłam typem dziewczyny, która przyciąga uwagę facetów. i to do tego tak niepokojącego przystojnych,. Przyglądał mi się i nagle poczułam się głupio z powodu moich obaw.
- Jestem pewna, że to nie było nic takiego
- Skoro tak, to po co o tym wspominać ?
- To Lindsey, nie ja
Wiedziałam, że każda normalna dziewczyna była zachwycona jego zainteresowaniem. Więc czemu sprawiał, że się denerwowałam ? Czemu moje umiejętności konwersacyjne robiły sobie wolne w jego obecności ?
- Spokojnie - powiedział Connor. - To pewnie my. wiesz jak to jest. Kiedy starasz się być cicho robisz jeszcze wiecej hałasu.
Ale Lucas wpatrywał się w stronę, z której przyszłyśmy. Gdybym nie wiedziała, że to niedorzeczne, pomyślałabym, że weszył. Jego nozdrza rozszerzyły się szeroko, pierś uniosła, kiedy zaczerpnął powietrza.
- Może powinienem się rozejrzeć. Dla pewności.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania