Niepewność miłości

Ta niemoc mnie przeraża, czy wrócę znowu do poprzedniego świata?

Nie chcę! Ale ta myśl jest z tyłu mojej głowy, jak głodne zwierzę czekający na mój cichy skowyt.

Może kiedyś będę szczęśliwy z kimś u mego boku, kto obecnością wystraszy zwierzęcia tego wzroku.

Czasami czuję pustkę i nicość nie z tej ziemii, czy kiedyś się to we mnie zmieni?

Nie wiem.

 

Może to, tylko tymczasowe, ale cały czas trapi to mą głowę.

Nie chcę już czuć ciągłych łez i mdłości

Ja tak bardzo pragnę miłości...

Czy jest jeszcze ktoś kto odwzajemni moje starania?

Czy będę przeżywał tylko losu wieczne knowania?

Nie wiem.

 

Który to już raz jestem odtrącany?

Co jest ze mną nie tak?

Czy jestem gorszy, mniej przystojny?

Może szukają kogoś kto jest mniej bezbronny?

Czuję tylko szpilki wbijane w moje sece czy jest w tym sercu jeszcze na coś miejsce?

Nie wiem.

 

Moje uczucia wybuchają jak Etna.

Może to właśnie ta wrażliwość wszystkie odpycha... a może po prostu ciągle mam pecha.

Chciałbym się troszczyć i być oddanym, a w zamian po prostu być trochę kochanym.

Czy to się uda?

Nie wiem.

 

Pragnę bliskości umysłu i ciała, a Ona... wcale nie musi, być doskonała.

Nie musi być piękna niczym Afrodyta, ani nie musi być wciąż przez nikogo niezdobyta.

Może mieć blizny i plastry na ranach, ale przy mnie będzie z całą czułością zaopiekowana.

Czy mi zaufa?

Nie wiem.

 

Chciałbym żeby zaufała i smutki swe pokazała, myślę że wtedy będzie mnie kochała

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Monia z Ustronia 4 godz. temu

    Piękne. Możemy się spotkać na seks jak masz ochotę.
    Jestem z Ustronia a Ty?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania