niepisany

zdejmij ze mnie

puste dni

 

niech twój puls

będzie mój

bym uwierzył

że tętni krew

 

azyl na chwilę

zamek z piasku

z tęsknoty

karmię się iluzją

 

noszę żal

za świty

niespełnione

za szczęście

co wybiera

inne adresy

 

dłonie szukają

w pustce

kreślą portret

miłość piękna

niemożliwa

 

przytul

nim zgasną

złudzenia

 

pozwól śnić

zanim obudzi

chłód

 

jesteś wierszem

najpiękniejszym

nigdy nienapisanym

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania