niepisany
zdejmij ze mnie
puste dni
niech twój puls
będzie mój
bym uwierzył
że tętni krew
azyl na chwilę
zamek z piasku
z tęsknoty
karmię się iluzją
noszę żal
za świty
niespełnione
za szczęście
co wybiera
inne adresy
dłonie szukają
w pustce
kreślą portret
miłość piękna
niemożliwa
przytul
nim zgasną
złudzenia
pozwól śnić
zanim obudzi
chłód
jesteś wierszem
najpiękniejszym
nigdy nienapisanym
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania