Niepokonany!
Kiedy mroku nocy nadchodzi blask,
wtedy łatwiej mi jest okazać cierpienie.
Łzy wyschną z mej twarzy, gdy nadejdzie brzask,
pojawi się promyk, który znów da mi nadzieję.
Znów stanę do walki – ze sobą i światem,
w którym tak wiele cierpimy, w którym brat nie jest bratem.
I będę próbował, dopóki nie skonam,
ponieważ zostałem stworzony po to, abym czegoś dokonał.
Komentarze (4)
"blask mroku nocy" - lekko nakręcone. No i czemu wrzask miałby wysuszać łzy? Powinieneś to wszystko dobrze przemyśleć.
mogę powiedzieć tyle że za bardzo dosłownie bierzesz do siebie moje teksty musiałbyś przeżyć to co ja żeby ten blask zobaczyć poza tym nie jestem poeta i to nie są wiersze tylko słowa przelane na papier pod wpływem chwili być może nie są poprawne gramatycznie itd.ale w tej branży że tak się wyrażę chyba można łamać zasady i dać się ponieść fantazji w każdym bądź razie dzięki za komentarz zgłębię twoja twórczość i też wyrażę swoją opinię pozdrawiam
kukos Nie chodzi o łamanie zasad lecz o logikę metafory. Jeszcze "blask mroku nocy" da się przełknąć ale wrzask wysuszający łzy? Sprawia wrażenie wymuszonego rymu.. Zapowiedź odwiedzin to groźba? :D
piliery dla sprostowania oczywiście chodziło o brzask poranka dziękuję że zauważyłeś mój błąd ostatnio jestem trochę wyjęty z rzeczywistości z tad te teksty i moja nowa pasja postaram się rozwijać w tym kierunku
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania