nieposkładane szepty
pod dachem z pojedynczych samotności
chowa się
strach
przed połączeniami krzyków odosobnionych
zabrania pisania prawdy
o domu z dębowych słabości
gdzie miłość nie omija błędów
lecz żyje
pod dachem z pojedynczych samotności
chowa się
strach
przed połączeniami krzyków odosobnionych
zabrania pisania prawdy
o domu z dębowych słabości
gdzie miłość nie omija błędów
lecz żyje
Komentarze (26)
Moja interpretacja jest taka : Niektórzy w swoim domu nie czują się najlepiej, bo to tam mogą być sami i tam przeżywają swoje emocje min. strach przed czymś. Jednak jest jeszcze miłość, choć "nie omija błędów" i trzeba żyć :) Może nie do końca o to chodziło w tym wierszu, ale bardzo mi się spodobał, pozdrawiam :)
Właśnie zerknelam. Bardzo dziekuje za trafny komentarz. :))
Pozdrawiam
"pojedynczych samotności"
"krzyków odosobnionych"
"domu z dębowych słabości"
"miłość nie omija błędów"
Rewelancje! Ostatnie dwa słowa - jakoś inaczej, byłoby bardziej, poza tym Git!
Dzieki yanko! Fajnie, ze az tyle sie spodobało!
Pozdrawiam
Musiałem 4-krotnie przeczytać całość, aby zrozumieć. A może błędnie to skumałem?
Pozwolę sobie dywagować z tym, co napisałaś - z moją interpretacją, więc de facto może nie zgadzam się ze sobą? ;) Hihihi
Czasem samotna (często platoniczna) miłość, jeśli prawdziwa i nieskalana zachłannością, a podsycana jedynie chęcią współodczuwania, potrafi zamienić samotnię w oazę życia, w dębowe słabości (które wcale nie zdają sobie sprawy, że są słabe). I wtedy dach jest atłasem chroniącym piękno pojedynczych samotności.
To takie moje trzy grosze. Albo gorsze, co często potwarzam.
Ale wiersz świetny, bo często brak "ducha" na to, co pisałem.
Pozdrawiam.
Dzieki Antoni, za bardzo ciekawy komantarz. Cieszy mnie, ze mozna roznie rozumiec.
Pozdrawiam!
Justyska
czyli zrozumiałem inaczej niż w założeniu?
Antoni Grycuk moje założenie nie ma znaczenia. Wazne sa tylko interpretacje :))
Justyska,
skoro mój mistrz od drabbli tak twierdzi, to trzeba słuchać. Pozdrawiam.
Przeczytałem gdy wstawiałem swoje. Zostawiłem to co zwykle - 5. Ciągle jednak chodzi za mną obraz dzieci (pojedyncze samotności) i rodziców... I dlatego nie próbuję ani rozumieć, ani lubić poezji - ile spojrzeń tyle widzeń :) Pozdrawiam ;)
Witaj Karawanie, nardzo dobrze za Toba chodzi. Podobnie jak za mna. Dziekiuje za poswiecony czas :))
Pozdrawiam
Jakie ładne i prawdziwe. Bardzo czuję Twoje wiersze:)
Tylko "zabrania pisania" - jakby trochę niezręczne, może udałoby się inaczej...?
Witaj jesien, kurczę moze faktycznie, przemyśle. Dziekuje za pochylenie się nad tymi kilkoma slowami :)
Pozdrawiam
Jest w tym tekście coś z czym się w dużej mierze utożsamiam. Ale psss to tajemnica. 5
U mnie to tez tajemnica riggs. Dlatego piszę...
Dzieki i pozdrawiam
Witam
Bardzo minimalistycznie, a jak dużo treści. W czterech ścianach chowamy swoje największe tajemnice przed ludzlim spojrzeniem. Jeszcze istnieje miłość która wszystko potrafi zespolić. Nawet starch jej nie pokona Jeśli jest prawdziwa.
Pozdrawiam niedzielnie
Witaj Pasjo, jak zwykle z przyjemnoscia przeczytałam Twoj komentarz.
Dziekuje i pozdrawiam!
Rzeczywiście, dość minimalistyczna forma, ale I taka ma swój urok. Zawiera sens który powinna. Łatwiej jest być samym z czymś niż narażać się na odrzucenie, bo wtedy dochodzi kolejna belka:) I tak potrafimy przegapić pół życia, przez strach. A mało Kiedy jest Tak, że coś można drugi raz odzyskać. Jestem zdania, że mimo wszystko warto próbować, bo po t9 jest życie. Żeby się na nie otwierać, na druga osobę. Czasem jest Tak, że pozornie przewidujemy rozwiązanie danej kwestii A gdy już się za to bierzemy, zaprowadza nas w zupełnie inne miejsce. I wtedy chociaż nie było to, czego początkowo przyjęliśmy, otwiera nam drzwi na rozmaite alternatywy.
Pozdrawiam;)
Witaj little g. Lubię minimalistycznie. W prozie czasem sie rozwlekam, ale w krotkich formach, lubie krótko. Dziekuje za podzielenie sie przemysleniami. Zgadzam sie z tym co piszesz. Zawsze trzeba probowac, bo nigdy nie wiadomo co los przyniesie.
Pozdrawiam serdecznie!
Justyska, oto Twój zestaw:
Postać: Pedofil podofil
Zdarzenie: Uzależnienie od lenistwa
Gatunek (do wyboru): Fantasy/dark fantasy lub Pamiętnik/dziennik/retrospekcja lub Horror i pochodne
Czas na pisanie: 9 czerwca (niedziela) godz. 19.00
Powodzenia :)
Justysko→Najczęściej samotność nie z wyboru, musi walczyć z przeciwnościami, silnymi jak dąb, lecz miłość prawdziwa, też bywa silna, choć czasem na pozór wiotka. Aż w końcu, rozrywa czeluści strachu i skrzydłami motyla, łamie najgrubszą dębową gałąź, co zagradzała powrotną drogę do utraconego domu.
Tak zrozumiałem subiektywnie tekst Twój. Tak mało, a tak w nim dużo. Pozdrawiam:)→*****
Dzieki Dekaosie za garsc przemyslen :)
Pozdrawiam
Piękne. Delikatne. Bardzo ludzkie. Cieszę się, że Cię znalazłam. Ktoś mi pomógł znaleźć.
I tu JamCi bardzo dziekuje. Ktos Ci pomogl? O to ciekawe:) ze niby polecił? To fajnie :D
Pozdrawiam!
Justyska zwrócił moją uwagę na Ciebie swoim komentarzem.
Czekam na więcej. Niecierpliwie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania