Nieposkromiony: Rytuał Odrodzenia Rozdział 1 cz.1
Ziemia powoli umierała. Ludźmi zawładnął chaos. Dobro i zło zatraciło swoją wartość. Dążenie do potęgi i władzy odbierało życia w całym Wszechświecie. W tym odwiecznym konflikcie Piekło i Niebo walczyło o dominację. Anioły oddawały życie za Niebo. Demony przelewały krew za Piekło. Zatarła się cienka linia pomiędzy światłością a mrokiem. Czyściec stał się schronieniem dla zupełnie nowego gatunku – Hybrydy, zrodzonej z anioła i demona, mieszanki tego, co najlepsze i najgorsze w obu światach. Ich ambicje wykraczały poza to, co anioły i demony mogły sobie wyobrazić. Nowy świat, nowy początek, gdzie granica pomiędzy dobrem a złem nie istnieje. Imperium, opanowane przez jedyny właściwy gatunek – Nieposkromionych, niszczących wszystko, co stanie im na drodze do upragnionego celu.
Niebo i Piekło przekonało się, że największym zagrożeniem nie była ich wojna, tylko to, co powstało z jej popiołów. Dwa, jak dotąd najpotężniejsze, światy w rozpaczliwej próbie przeżycia połączyły siły. Stanęli do walki razem, mierząc się z zagładą, którą sami na siebie sprowadzili.
Minęły setki lat, nim ostatni Nieposkromiony zatracił się w niebycie. Od tej pory w Wszechświecie zapanowała harmonia. Najwyższy, Stworzyciel aniołów i demonów, rozdzielił między nimi swoje moce, tak by miały szansę przeżyć bez niego. Ostatnim tchnieniem przemówił do dzieci, jednocząc dwa gatunki. Piekło i Niebo zawarły przymierze dotyczące przeklętych dzieci. Na diamentowych tablicach wypalono piętnaście zasad, które z biegiem lat zaczęły być bagatelizowane. Jedna z Pryncypiów została nienaruszona.
II. Zabrania się posiadania lub ukrywania potomstwa zrodzonego z anioła i demona.
Na znak przymierza, w każdym świecie, postawiono pomnik symbolizujący równowartość dwóch potężnych gatunków. W Niebie powstała również pierwsza akademia, w której młode anioły i demony nauczały się, jak wspólnie utrzymać harmonię.
Komentarze (4)
"Wojna między dwoma najpotężniejszymi światami zakończyła się ponad dwa tysiące lat temu. Od tej pory na świecie w końcu panowała harmonia." - z jednej strony mamy "dwa najpotężniejsze światy" a z drugiej "świat". Ile jest tych światów? Dwa, czyli Piekło i Niebo, co kolektywnie nazywamy też światem? Trzy, czyli Piekło, Niebo i Ziemia, a to drugie użycie "świata" dotyczy samej Ziemi czy wszystkich trzech? Więcej niż trzy, bo Piekło i Niebo to zaledwie "dwa najpotężniejsze"? Niejasność.
"Piekło i Niebo zawarło przymierze" - "zawarły", jeśli mamy być poprawni.
"ład i porządek na Ziemii" - "ład" i "porządek" to synonimy, oznaczają praktycznie to samo. "Ziemi", tylko jedno "i".
"Najwyższego i Szatana" - pierdółka, ale dlaczego "Najwyższy", a nie po prostu "Bóg"?
"Jednakże jedna z Pryncypium została nie do naruszenia a złamanie jej groziło popadnięciem w niebyt." - dlaczego "groziła" a nie "skutkowała"? Jeśli zasada była tak ważna, dlaczego zwyczajnie nie uniemożliwić jej łamania? Poza tym, że bez łamania pewnie nie byłoby całej historii "Nieposkromionych".
"II. anioły i demony nie mogą dopuścić się współżycia między gatunkowego.
Oznaczało to absolutny zakaz posiadania potomstwa zrodzonego z anioła i demona." - sorki, ale przypieprz techniczny - pierwsze to przyczyna, drugie to potencjalny skutek. "Zakaz posiadania potomstwa" a "zakaz współżycia" to nie to samo. To jak napisać "zakaz posiadania broni oznacza, że nie można strzelać do ludzi".
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania