Nieproszony gość
Olewam to uczucie.
Wchodzi do mej głowy niespodziewanie,
bez pukania i bez zapytania.
W najmniej oczekiwanej chwili mnie łapie
i puścić nie może.
Chociaż bardzo bym chciała —
ono zawsze wraca,
wita się w mej głowie,
w mym ciele i umyśle,
jakby grało nieczysto.
Cicho szepcze słowa,
których nie chcę słuchać,
plącze myśli,
które nie dają mi spać.
Znika… i wraca jak bumerang.
Czasem nie chce odejść
i zostaje we mnie na dłużej,
rozlewając się po ciele,
nie pozwalając oddychać.
Nie mogę go powstrzymać —
gdy znów wchodzi do mej głowy,
ten gość nieproszony.
Wywołuje wspomnienia,
których nie chcę pamiętać,
krzyczy we mnie,
a ja nie potrafię go okiełznać
Czy kiedyś w końcu zniknie ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania