Nieruchoma woda, ruchome światło – refleksja poetycka

Światło księżyca

 

Kołysane głębią

światło księżyca

przenika taflę wody

i pozostaje nienazwane

 

wydobywa z czeluści

muszlę wczepioną w dno

 

cisza jeziora

zatapia myśli w pustce

odrywa od ziemi

 

rozmywa się

obraz ptaków

poderwanych z wody do lotu

 

jedynie ostra krawędź brzegu

zaznacza krąg mojej obecności

 

gdzie krystaliczne oko

przywołuje tajemnicę nieba i ziemi

 

cisza

 

bezruch

woda nie porusza się

a jednak

światło nigdy nie zamiera

 

krawędź

 

brzeg zatrzymuje to

czego woda nie potrafi

linia

między obecnością

a jej zanikaniem

 

światło księżyca

 

srebro rozlane na mroku

nieuchwytny ślad

który drży na fali

i znika

zanim zdążysz go dotknąć

 

głębia

 

nic nie jest widziane

a jednak

wszystko jest zatrzymane

pod powierzchnią

bez kształtu

 

odbicie

 

nic się nie ostoi

woda przyjmuje

i puszcza wolno

 

to, co zostaje

nie jest obrazem

lecz widzeniem

 

Wrzosowe pole

utkane porannym śpiewem ptaków

wrzosowe pole

okrywa jałową ziemię

 

liliową poświatą

 

to, co odchodzi

odradza się pierwszym deszczem

 

rzeka

unosi pierwsze krople

i zatapia w odmęcie

 

jedna, która poprzedza drugą

nie czyni nic poza spadaniem

 

ich odgłos pochłania

szum wody

 

w deszczu wrzosy wyrastają

 

zerwane dają miejsce innym

 

ich zapach

pozostaje

 

Światło znikąd

światło znikąd

dotyka kamieniste zbocze

 

nasyca wieczornym światłem

mgłę przy skałach

 

wiatr rozrzuca drobinki

na zieleń mchu

 

mgła opada żlebami

na chłód doliny

 

przesłania jezioro

 

zapadając w mrok

wymazuje kontury gór

 

Ogród japoński

 

kwadrat ogrodu

zamknięty murem

 

kamienie

ułożone równo

 

linie w piasku

wyostrzone zachodem słońca

 

ogród

zastygły w bezruchu

 

powietrze drży

 

kręgi

ledwie poruszone

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania