"(politycy i Agata Szydło wznoszą tablice z napisem „Spieprzaj dziadu” i skandują)" - chyba literówka ci się wdała, bo mniemam iż miała być - Agata Straszydło :)
"Ría Strzelby w towarzystwie Miloša Zemana i Václava Havela" - Havla
"zaś wielokrotne żądania zwrócenia zwłwraku krytyka" - zwłokowraku?
Raczej nie da się tego skeczu wystawić na scenie - ze względu na zbyt rozbudowaną scenografię plenerową...
Mam wrażenie, że trochę monotonne, ale to może być właściwe dla osiągnięcia specyfiki gagu - efektu sytuacyjnego i teges :) Pozdro
Niewidzialny rower - pierwsze skrzypce dramy.
Wkręcam się i nie potrafię dojść do idei satyry. Nawijka apanażysty, przyznanie się do korzystania z naiwności (wywiad), reakcja władzy rządowej (spieprzaj dziadu), dostrzeżenie roweru jako siły realnej, zagrażającej - odwet: działalność w Czechach. Hm.
Miłość ludu najważniejsza?
PO - PiS? Nie lekceważmy Donalda? Antoni ukarany.
Ki diabeł? A wszystko w aluzji do Gałczyńskiego.
Polityczny tekst, ale taki rozmyty w odczycie.
Przynajmniej dla mnie.
Niemniej ciekawy i dobrze napisany.
Dziękuję za komentarz. Musisz poszukać ewentualnie artykułu PRL-owski oszust finansowy jeździ po Polsce rowerem i każe gościć się jak król. Artykuły też są śmieszne.
Nie przyszło mi do głowy, że konkretny oszust był inspiracją. Nie słyszałam o nim.
O Teatrzyku Zielona Gęś - jak najbardziej, no co Ty, kto tych scenek nie zna? Każdy czytał, choćby w szkole.
Komentarze (10)
"(politycy i Agata Szydło wznoszą tablice z napisem „Spieprzaj dziadu” i skandują)" - chyba literówka ci się wdała, bo mniemam iż miała być - Agata Straszydło :)
"Ría Strzelby w towarzystwie Miloša Zemana i Václava Havela" - Havla
"zaś wielokrotne żądania zwrócenia zwłwraku krytyka" - zwłokowraku?
Raczej nie da się tego skeczu wystawić na scenie - ze względu na zbyt rozbudowaną scenografię plenerową...
Mam wrażenie, że trochę monotonne, ale to może być właściwe dla osiągnięcia specyfiki gagu - efektu sytuacyjnego i teges :) Pozdro
Ja też myślę, że przegadane. To są takie próbki literackie, napisane ot tak, dla zabawy. Pozdrowienia, Freya!
Freya, uwagi bardzo dobre!
Niewidzialny rower - pierwsze skrzypce dramy.
Wkręcam się i nie potrafię dojść do idei satyry. Nawijka apanażysty, przyznanie się do korzystania z naiwności (wywiad), reakcja władzy rządowej (spieprzaj dziadu), dostrzeżenie roweru jako siły realnej, zagrażającej - odwet: działalność w Czechach. Hm.
Miłość ludu najważniejsza?
PO - PiS? Nie lekceważmy Donalda? Antoni ukarany.
Ki diabeł? A wszystko w aluzji do Gałczyńskiego.
Polityczny tekst, ale taki rozmyty w odczycie.
Przynajmniej dla mnie.
Niemniej ciekawy i dobrze napisany.
Dziękuję za komentarz. Musisz poszukać ewentualnie artykułu PRL-owski oszust finansowy jeździ po Polsce rowerem i każe gościć się jak król. Artykuły też są śmieszne.
Tego nawet nie trzeba było pisać już same artykuły są wystarczająco kuriozalne i zabawne.
A co do Gałczyńskiego, to przecież pisał on swój Teatrzyk, inne części są może lepsze, mam też zaczeta IV, to jest III.
Nie przyszło mi do głowy, że konkretny oszust był inspiracją. Nie słyszałam o nim.
O Teatrzyku Zielona Gęś - jak najbardziej, no co Ty, kto tych scenek nie zna? Każdy czytał, choćby w szkole.
Za bardzo szukałam podtekstu politycznego, aktualnego.
Wrotycz i tak Cię podziwiam, że chciało ci się to wszystko czytać :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania