Nieskończoność

w dalekiej ciemności

rodziły się czarne dziury

serca zapadłych gwiazd

ściskały materię jak w imadle

 

aż ogień wymiótł martwotę

rozpruł horyzont zdarzeń

błyskiem wyrwał światło

odsłaniając inne światy

 

czas zaczął odliczać tik-tak

próżnia nauczyła się ciszy

niosąc pamięć o własnym wnętrzu

i nieuchronnym kresie

 

każda gwiazda, każdy promień

nosi ślad tamtej eksplozji

gdy patrzysz w głęboką noc

widzisz, że wszystko wokół

 

jest obłokiem bez granic

początek i koniec splatają się

w sercu wielkiej osobliwości

która znów śni o zaistnieniu

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania