Ja nie. Miewam momenty, że chętnie bym wpierdolił komuś i wbił go butami w glebę. Za galopującą smarkaterię, podłość zmiksowaná z debilizmem. Plus broń palna dla utrwalenia rezultatu.
Fajne, takie życiowe. Ale czytajac w głowie zaznaczyłam sobie kilka fragmentów do poprawki, niniejszym wymieniam;)
"udowadniające proletariacką zarazę z nienawiścią do prywatnego munduru, regulaminów, prawdy z elementarną uczciwością." - coś tu się pomerdało :) chyba chodzi o słowo "udowadniające".
"Odziedziczył ten dar po karierze piłkarskiej" - Z darem się pewnie urodził, a piłka i następnie praca go rozwinęły...?
"To brzmi jak opis wielkiego zawodnika" - kalka z angielskiego, ja bym przeredagowała.
"co miał zawsze tłumaczyć, jako przypadek czysty" - tłumaczyć przypadkiem, a nie "jako".
"Złamanie nogi złamało karierę, lecz pójdźmy na głaz w parku, pod którym przysiadł Bobak," niezręczne przejście, lepiej zacząć od nowego akapitu.
"bo życie po budowlance nie ma kompetencji" - coś tu też nie gra, chodzi pewnie o to, że skończenie budowlanki nie daje możliwości...
Może powinieneś przeczytać to sobie na głos, to sam zobaczysz, gdzie się potykasz.
Masz fajne obserwacje i refleksje, więc warto zadbać o czystość przekazu :)
Komentarze (15)
Fajne. Możliwe, więc mocniej wciąga. Zderzenie przegranego z jeszcze bardziej przegranym kleptomanem - no jest co poczytać.
Rozważałem tak o życiu i pach...
I pach... ?
Wrotycz I bum, para w ruch, może być. Myślałem, napisałem. Ot tyle. Dzięki za zainteresowanie!
Komes, nie załapałam, że chodzi o złapanie nieznośnej lekkości bytu:)
Wrotycz Lecz celnie naprowadziłeś wszystko na stosowną merytorykę przekazu:)
Ten dystans też czasami mnie dopada i szatki zdziera:)
Wrotycz To lubię. Grafomanów epatujących chamstwem- nienawidzę.
Komes, ja w zasadzie nienawiść wypleniłam:)
Ja nie. Miewam momenty, że chętnie bym wpierdolił komuś i wbił go butami w glebę. Za galopującą smarkaterię, podłość zmiksowaná z debilizmem. Plus broń palna dla utrwalenia rezultatu.
Testosteron + szacunek do literatury. No pięknie, ale tak się tego zjawiska nie wypleni.
Wrotycz Nie nie, omówiłem jedynie wewnętrzny sprzeciw, budzony instynktownie.
Świata nikt nie naprawi. Można go tylko przemalować.
No, dobre, podobało mi się.
Fajne, takie życiowe. Ale czytajac w głowie zaznaczyłam sobie kilka fragmentów do poprawki, niniejszym wymieniam;)
"udowadniające proletariacką zarazę z nienawiścią do prywatnego munduru, regulaminów, prawdy z elementarną uczciwością." - coś tu się pomerdało :) chyba chodzi o słowo "udowadniające".
"Odziedziczył ten dar po karierze piłkarskiej" - Z darem się pewnie urodził, a piłka i następnie praca go rozwinęły...?
"To brzmi jak opis wielkiego zawodnika" - kalka z angielskiego, ja bym przeredagowała.
"co miał zawsze tłumaczyć, jako przypadek czysty" - tłumaczyć przypadkiem, a nie "jako".
"Złamanie nogi złamało karierę, lecz pójdźmy na głaz w parku, pod którym przysiadł Bobak," niezręczne przejście, lepiej zacząć od nowego akapitu.
"bo życie po budowlance nie ma kompetencji" - coś tu też nie gra, chodzi pewnie o to, że skończenie budowlanki nie daje możliwości...
Może powinieneś przeczytać to sobie na głos, to sam zobaczysz, gdzie się potykasz.
Masz fajne obserwacje i refleksje, więc warto zadbać o czystość przekazu :)
To tak jak z brudnym głosem. Ma mieć swój urok:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania