Niespodziewajka (tekst napisany na NSzO)
w temacie:
Wigilia, której nikt z klasy nie zapomni.
16 grudnia, wigilia szkolna.
Ubrał się wyjściowo, elegancko.
Chłopak, miód – co dziewczyny ustawiałyby się do niego w kolejce.
Tak by było.
Gdyby dzieciaki z klasy nie miały go za „cipę”.
A tak było. Było, do dziś.
Gnoje. Z dobrych domów. Z pieniędzmi.
Z poczuciem, że im wolno.
"All the other kids with the pumped up kicks…"*
Spojrzał na metrowe pudełko, białe, z kokardą.
Był dumny z prezentu dla kolegów i koleżanek.
Po co dla jednej, wylosowanej osoby?
Dla całej klasy. I dla Pani. Tej, co nic nie robiła.
A powinna.
"You’d better run, better run…"*
Wszedł do sali, szybciutko zajął miejsce. Był podekscytowany. Szczęśliwy, w końcu. Uśmiechnął się, pierwszy raz od miesięcy.
Położył pudełko na kolanach.
– To dla was – powiedział. – Od wszystkich takich jak ja, których nie widzieliście.
Cisza. Krzywe uśmieszki. Ktoś parsknął.
A on tylko dodał:
– Dziś to nie barszczem się upier…
"...faster than my bullets."*
*Foster the People – Pumped up kicks
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania