Niespodziewana przejażdżka
Przejażdżka babci Marianny
*
Pewnego razu Marianna wieku podeszłego
wypuściła na wybieg knurka młodego.
Zwierzę bardzo szczęśliwe zryło pół podwórka.
*
Na wolności śwince tak się spodobało,
że do chlewika zagonić się nie dało.
Nie kusiła jej pora karmienia-
tyle było przecież do zobaczenia.
*
Wreszcie Marianna zagnała ją pod sam próg
i pomyślała, że skończył się jej trud.
Odwrót śwince zastawiła-
szeroko nogi rozstawiła.
*
Spódnice do ziemi nosiła
więc pewna zwycięstwa była.
Nagle zwierzę w ciemię nie bite,
zrobiło nagły zwrot i pędzi na kobitę.
*
Zadarłszy ogon między nogi skoczyła
i panią ze sobą na grzbiecie porwała.
Babka za daleko nie ujechała
i w połowie drogi na ziemię spadła.
*
Na szczęście nic się Mariannie nie stało-
choć tyłem niewygodnie się jechało.
Krzyku na całą okolicę narobiła
więc cała dzieciarnia się zgromadziła
i nieposłuszną świnkę do chlewika zagoniła.
*
A morał z tego taki:
„Gdy chcesz usidlić świnkę,
poproś o pomoc całą rodzinkę”.
04.01.2025 r.
Komentarze (8)
Gdy do chlewika chcesz zagnac świnke.
'Miała babuleńka rodu bogatego
Koziołeczka bardzo rozpustnego
Ten koziołeczek był bardzo rozpustny
Raz ukradł babuleńce listeczek kapusty
Wpadła babuleńka w gniew bardzo srogi
Jak się nie poprawisz powyrywam ci rogi'
:))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania