Niespodziewana przejażdżka
Przejażdżka babci Marianny
*
Pewnego razu Marianna wieku podeszłego
wypuściła na wybieg knurka młodego.
Zwierzę bardzo szczęśliwe zryło pół podwórka.
*
Na wolności śwince tak się spodobało,
że do chlewika zagonić się nie dało.
Nie kusiła jej pora karmienia-
tyle było przecież do zobaczenia.
*
Wreszcie Marianna zagnała ją pod sam próg
i pomyślała, że skończył się jej trud.
Odwrót śwince zastawiła-
szeroko nogi rozstawiła.
*
Spódnice do ziemi nosiła
więc pewna zwycięstwa była.
Nagle zwierzę w ciemię nie bite,
zrobiło nagły zwrot i pędzi na kobitę.
*
Zadarłszy ogon między nogi skoczyła
i panią ze sobą na grzbiecie porwała.
Babka za daleko nie ujechała
i w połowie drogi na ziemię spadła.
*
Na szczęście nic się Mariannie nie stało-
choć tyłem niewygodnie się jechało.
Krzyku na całą okolicę narobiła
więc cała dzieciarnia się zgromadziła
i nieposłuszną świnkę do chlewika zagoniła.
*
A morał z tego taki:
„Gdy chcesz usidlić świnkę,
poproś o pomoc całą rodzinkę”.
04.01.2026 r.
Komentarze (8)
wszystkie dzieciaki przybiegną za chwilkę
Gdy do chlewika chcesz zagnac świnke.
Sokrates. ( z przyśpiewek dzieciństwa)
'Miała babuleńka rodu bogatego
Koziołeczka bardzo rozpustnego
Ten koziołeczek był bardzo rozpustny
Raz ukradł babuleńce listeczek kapusty
Wpadła babuleńka w gniew bardzo srogi
Jak się nie poprawisz powyrywam ci rogi'
piec gwiazdek
dzięki za przeczytanie i przyśpiewkę.
pięć
:))
Dziękuję za ocenę
Nie dla Ciebie dla realisty :)))
ok
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania