Na początku było mi trochę szkoda Zygfryda, gdy okłamał króla. Miał wyrzuty sumienia, no a wiadomo, że prawda wyszłaby w końcu na jaw. Jednak poddani się stawili i wykonali zadanie, mimo wcześniejszych sprzeciwów. Za to chyba teraz król Wiktor nie będzie miał za łatwo, skoro trafiła mu się żona, która nie lubi niezorganizowanych królów. Już ją okłamał, a więc pewnie będzie chciał ukryć prawdę, a to będzie wymagało od niego więcej pracy. Może jednak istotnie przyniesie to korzyści dla królestwa... 5 :)
Komentarze (5)
Dziękuję za anonimową piątkę ;)
A jednak szczęśliwe zakończenie. ;) Świetnie dopasowałaś słownictwo, co wcale nie jest takie łatwe. Czytałam z uśmiechem na twarzy. :) 5
Na początku było mi trochę szkoda Zygfryda, gdy okłamał króla. Miał wyrzuty sumienia, no a wiadomo, że prawda wyszłaby w końcu na jaw. Jednak poddani się stawili i wykonali zadanie, mimo wcześniejszych sprzeciwów. Za to chyba teraz król Wiktor nie będzie miał za łatwo, skoro trafiła mu się żona, która nie lubi niezorganizowanych królów. Już ją okłamał, a więc pewnie będzie chciał ukryć prawdę, a to będzie wymagało od niego więcej pracy. Może jednak istotnie przyniesie to korzyści dla królestwa... 5 :)
W końcu kto, jak nie kobieta, ustawi do pionu? :D Ciekawe podsumowanie wysunęłaś, dziękuję za poświęcony czas :)
Rasia, och, to była sama przyjemność :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania