Nie-spostrzeżenia
Leżeliśmy tak godzinami koło siebie,
słuchając wciąż czegoś co miało być jazzem.
Ty nie zauważyłeś, że muzyka ucichła.
Ja nie zauważyłam, że z serca Twego znikam.
Ten dziwny czas niedopowiedzeń.
Ten dziwny czas nie-spostrzeżeń.
Rozmawialiśmy bardzo mało.
To dobrze czy źle, o tym się nie myślało.
W mojej głowie ten związek był silniejszy,
ale cóż - to nie koniec jest zawsze najważniejszy.
Komentarze (2)
Podoba mi się, daję 5 :-)
Czytałem i zastanawiało mnie czemu ta proza tak dziwnie napisana. W wąskim słupku, w pół zdania z dużej litery. Niemal każde zdanie zaczyna się zaimkiem. Dziwne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania