nietakt
tak dobrze mnie znasz
a jednak wątpisz gdy mówię
że nie pójdę dziś spać
na wypadek gdyby koniec świata
chciał nas zaskoczyć
zostanę w płaszczu
przy drzwiach
gotowa na deszcz i drogę
nie pójdę spać
doczytam do końca kalendarz
niebieskie i czerwone święta
zwykłe dni
czarnym tuszem dopisane do liczb
bliźniaczo podobnych nocy
tyle a tyle nam przeznaczono
i czasu
i miłości po grób ślubowanych
cnót
skąd więc ten głód
choć usta poruszają się
wypuszczając słowa nie powiesz nic
czego bym nie wiedziała
od wczoraj reszta w domyśle
jak nowy dzień niczym niepotwierdzony
Bóg
za którym poszły tłumy
pójdę i ja
w sen głęboki i długi jak zimowy wieczór
który przysnął przed kominkiem
na chwilkę jedną
na wieczność
upstrzoną przez muchy
Komentarze (36)
te muchy to ci wlazły jak świnie w koryto
A czy to moja wina, że taka mucha, to na wszystko nasra?
Przyjemnie się czyta, pozdrawiam :)
Mnie się też nie podoba ta ''wieczność upstrzona przez muchy'', ewidentnie to odstaje od poezji.
betti - poezja to nie tylko kwiatki.
IgaIga ale nie też dłubanie w nosie...
betti - bo? Dobry poeta (nie ja) i ze smarka zrobi wiersz.
IgaIga nawet kiepski będzie umiał, ale czy to będzie poezja?
betti - kiepski nie zrobi z tego wiersza. A poezja jest wszędzie i we wszystkim.
składa się w całość , choć znowu mam delikatne wrażenie nadmiaru słów
przyganiał kocioł garnkowi
Marsjasz ...pokaz mistrzu, naucz nas ;-) może to twoje drzewo nie będzie siwe ...zupełnie :-)
Jacom JacaM Was? - Ciebie, Ciebie... I tak się nie nauczysz bo nikogo nie słuchasz
Marsjasz... jak zobaczę twoją twórczość ;-) to możne zacznę, na razie nie mam kogo :-) :-)
Jacom JacaM I tak wiem ze sie będziesz mścić - na takiego mi wyglądasz hi, hi
Jacom JacaM - ok. Rozumiem. Dzięki.
Wiersz o świadomym przeżywaniu śmierci? Indywidualne końce świata? A w czym nietakt? Brak taktu, czy nierówny krok w stronę zastygania? Rozmowa z Nim, czy z nim...
Same pytania :)
Pozdr.
Czasowników mega, ale nie przeszkadzają.
Wrotycz - bardziej w stronę interpretacji kalaallisut:)
Ale i tak dziękuję:)))
Lubię Twoje wiersze. Ten też. Czekam już teraz na nie.
Dzięki.
Bóg za którym poszły tłumy=wieczność upstrzoną przez muchy. Nie wiem czy dobrze odczytuje, ale te dwa obrazy łącze.
Wieczność obsrana przez muchy, które lgną też do... Tak bardzo chcemy chcemy wierzyć, że coś tam jest a z drugiej strony strony życie tu i teraz, "pieprzyć wieczność", hmm i obietnice? Tak?
kalaallisut - tak.
Dziękuję.
Bardzo na tak. Całość pięknie liryczna, a muchy na końcu jak sęki w dębowym stole - niby defekt a dodaje charakteru i uroku.
Tjeri - jak Ty to pięknie ujęłaś:)))
Dziękuję.
IgaIga :))
Tjeri - ukradli Ci nożyczki? :P
IgaIga całkiem tępe już są.
Tjeri - zrobimy zrzutkę i kupimy Ci nowe:)))
IgaIga ja zbieram na takie posrebrzane. Wąpierzy ostatnio dużo.
Tjeri - ooo. To trza będzie sponsiora jakiego poszukać.
Nie, nie chcę wieczności upstrzonej przez muchy. Zepsułaś mi piękny wiersz.
mimo tego 5
Ja tak skromnie na końcu. Znowu na tak. I znowu rzeknę, że piszesz tak... inaczej:)
Muchy to też stworzenia Boże.
A jeżeli to będą muchy innego rodzaju.
Które będzie można pokochać, pogłaskać lub nawte wyfrunąć na spacer?.:))
Pozdrawiam:)?????
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania