nietoperze

mój dzień

zaczyna się i kończy

o tej samej porze

 

film

 

szyty na miarę

pod kolor oczu

na długość kroków

 

czarnobiały

kiedy oczy patrzą tępo w sufit

z perspektywy zimnej podłogi

 

kolorowy jak motyl

gdy grawitacja nie działa

na roześmiane myśli

 

czołgając się po ziemi

nie mogę dźwignąć głowy

pod sufitem

zaczepiam zdziwione pająki

 

tylko reżyser

milczy

 

kiedy poobijana

chowam w płucach ostatnie oddechy

na potem

 

by kolejnego dnia

od rana

zazdrościć ciemności

 

nietoperzom

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania