wcąż czeka...

Woda, której dotykasz w rzece, jest ostatkiem tej, która przeszła, i początkiem tej, która przyjdzie; tak samo teraźniejszość.

~ Leonardo da Vinci

 

*https://www.youtube.com/watch?v=yjB0xGgX4eE

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (16)

  • Justyska 01.08.2021
    Pięknie napisane. Zmieniające się czasy pozornie ujarzmiają naturę, ale ona tylko czeka na swoj moment, by odzyskać wolność.
    Pozdrawiam!
  • Pasja 01.08.2021
    Miło cię widzieć i czytać. Natura jest jak Kasandra, przeczuwa zagładę lecz nikt ją nie słucha.

    Pozdrawiam
  • Dekaos Dondi 01.08.2021
    Pasjo↔Bardzo ładnie napisane. Można sobie wszystko wyobrazić. Być tam. Zajrzeć, poprzez stronę.
    A na końcu, jakby rzeka czekała "na zemstę"
    Gdy patrzę z mostku, to woda, jakby "stała" a jednocześnie "płynęła.''
    Jeno gdy płynie coś na niej, to widać przemijanie. Jak na płynnym czasie.
    Co do wstępu↔tak właśnie jest. Wczoraj, jutro→to tylko po to, by się nie "pogubić"
    Bo tak naprawdę, jest jeno... dzisiaj→ jutro dla wczoraj, wczoraj do jutra.
    Pozdrawiam:)↔%
  • Pasja 01.08.2021
    Dzięki za ciekawe rozpryskanie wody na czynniki przemijania, na wczoraj i na jutro, na dzisiaj. Jesteśmy tacy maluczcy naprzeciw żywiołów, ale staramy się z nimi walczyć.

    Pozdrawiam
  • skandal 01.08.2021
    rzeka jest jak dziki kot. nie da się do końca ułożyć. w końcu pokaże pazury...

    (tekst OK - dobra robota!)
  • Pasja 02.08.2021
    Dzięki za dobra robotę. Dziki kot ostrze już pazury.

    Pozdrawiam
  • Mousy 01.08.2021
    Pięknie napisane!
  • Pasja 02.08.2021
    Dziękuję za wpadniecie do rzeki.

    Miłego dnia
  • Narrator 02.08.2021
    Hermann Melville w swojej książce 'Moby-Dick' napisał, że choćby człowieka wywieźć na rozległą pustynię, zawiązać mu oczy, zakręcić nim wiele razy, to i tak jakimś niewyjaśnionym sposobem pójdzie w kierunku wody. Jest w wodzie coś przyciągającego, mistycznego, może dlatego, że życie organiczne wyszło właśnie z wody. A rzeka to woda w ruchu, upływ czasu. Rzeka wysycha, wtedy wskazówki zegara przestają się przesuwać. Aż spadnie deszcz, wypełni koryto i czas popłynie znowu.

    Tak odebrałem Twoje opowiadanie, a Ty pięknie to przedstawiłaś.
  • Pasja 02.08.2021
    Dziękuję za nawiązanie do Melvilla i Moby-Dicka. Ciekawe spostrzeżenia o czasie i wodzie. Pozdrawiam
  • Garść 03.08.2021
    Pozazdrościć umiejętności przeniesienia tematu katastrofy w... nieodległą przyszłość, która już się spięła z teraźniejszością. Pięknie dobrane motto. Nie zauważamy tego, co tu i teraz, przynajmniej część bagatelizuje "zemstę".
    BDB pisanie.
    Pięć.
  • Pasja 04.08.2021
    Dziękuję za zajrzenie do rzeki i ciekawe spojrzenie w przyszłość. Ale myślę, że natura pogrozi nam i będzie szła dalej.

    Pozdrawiam
  • MarBe 05.08.2021
    Jeszcze nie tak nie dawno żyliśmy z poszanowaniem matki natury, a teraz niszczymy ją z wielką premedytacją oraz rozmachem, więc odpłaca nam pięknym za nadobnym.
    Pozdrawiam
  • Pasja 08.08.2021
    Dziękuję za zajrzenie i miłe słowa.

    Pozdrawiam
  • Bajkopisarz 07.08.2021
    Można na chwilę zapanować nad naturą. Na dłuższą metę się nie da. To jak z drażnieniem bardzo spokojnego psa, długo będzie to cierpliwie znosił, ale w końcu się zirytuje. Najpierw warknie ostrzegawczo, a gdy nie poskutkuje – pokąsa.
    Rzeka może się wydawać ujarzmiona, ale nigdy taka nie będzie, przynajmniej póki nie wyschnie jej źródło. W Twoim opowiadaniu na to ostatnie się jednak nie zanosi, raczej inną katastrofę tu planujesz…
  • Pasja 08.08.2021
    Dziękuję Bajko za ciekawą filozofię życia z naturą. Pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania