Mar, a Ty myślisz, że jak o wszystko ciągle pytasz, o każde zdanie, o czasy, to jak Cię ludzie odbierają? Jako osobę, która nic nie wie, bo ludzie, którzy coś tam wiedzą, pytać nie muszą.
Więc nie wydziwiaj... i jeszcze tak nieładnie piszesz! Wstyd!
Tyle lat wszyscy, a na pewno większość, poprawia te Twoje słabe teksty, a Ty zamiast być wdzięczna, to jeszcze jakieś gorzkie żale.
I po tylu latach tej pomocy niczego się nie nauczyłaś...
Staram się nie wtrącać, jestem tu nowy, nie znam jeszcze ludzi zbyt dobrze ale dziewczyno zachowujesz się jak jakaś rozkapryszona gwiazda, którą nie jesteś. Co chwila pytasz ludzi o to samo i dziwisz się że mają dosyć? A zwrócić Ci uwagę to zaraz obraza majestatu. ochłoń, popatrz na siebie z boku. Nie jesteś jakaś lepsza od reszty zalogowanych tu użytkowników za jaką chyba się uważasz. A tego typu tekstami że należy się wpierdol itd nie wiem komuś chcesz zaimponować? Słaby sposób.
Przez te wszystkie lata tutaj pobytu
błędów wszelakich popełniłaś bez liku
nadal czasów się nie nauczyłaś
interpunkcję lekceważysz
konstrukcji zdań nie jarzysz
nieukiem pozostałaś
Rozumiem, że można czuć złość, gniew, szczególnie gdy się okaże, że zamiast orlem jest się zwykłym wróblem, jeśli chodzi o umiejetności. Jednakże na odbiór od ludzi sama sobie zasłużyłaś, tymi ciągle irytującymi pytaniami, czy dobrze... nikt tu nie robi za zawodowego korektora i raczej można jedynie liczyć na chęci, jednak nawet wyciągnięta ręka w końcu się cofnie, gdy jest tego za dużo... Dużo osób próbowało ci pomóc, jednak ty wciąż tkwisz w miejscu i ich nie sluchasz... wraz z irytacją przychodzi gniew, który niestety dobiera niezbyt delikatne słowa. Radzibym ci przemyśleć, czy rzeczywiście chcesz się rozwijać, czy być rozpieszczoną damą, która śni o złocie, a posiada tylko tombak... Nie proś o kierunek, skoro znasz drogę...
Margerita wydać dzisiaj można naprawdę łatwo, a pisanie trzystu złych tekstów nie równa się nawet jednemu dobremu. Rozwój to wyciąganie wniosków z potknieć, to branie z komentarzy to, co można ewentualnie poprawić. To słuchanie, co czytelnik ma na myśli.To próba odtworzenia tego, co widzisz oczyma wyobraźni. Same deski nie utworzą mebli.
krajew34
Szkoda, że Mar tego nie rozumie i jako autor pisze z pozycji autorytetu. Kogo obchodzi zdanie autora? Spotkałem już wielu autorów, którzy uważali, że ich teksty są hitem, a tak naprawdę były kiczem.
SwanSong niestety autor ma zawsze kolorowe okulary, a jeśli jeszcze niestety znajdzie pochlebców, którzy nie mają wysoki wymagań.. no ciężko jest nie popaść w samozadowolenie i bezkrytycyzm w stosunku do siebie. Czytelnik to czytelnik, ale do pochwał zawsze trzeba podchodzić z dystansem.
SwanSong, w sumie, to i ja chciałabym przeczytać coś Twojego, bo w gruncie rzeczy, to bardzo nie w porządku, kiedy oceniasz innych, chroniąc siebie... jesteśmy dorośli chyba, więc ten Twój strach przed publikacją na portalu, dziwi...
SwanSong, nie oto chodzi, że mnie to boli czy coś w ten deseń, po prostu odpowiedzialność dorosłych ludzi opiera się na szacunku. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym oceniać innych, ukrywając swoją twórczość.
Nikt tu nie wymaga, żebyś wstawiał fragmenty książek wydanych, które zakłóciłyby Twoje dążenia do pozostania anonimowym, ale jakieś opowiadanko, tylko na potrzeby portalu, byłyby mile widziane.
MartynaM
Zakładając sytuację, kiedy przychodzi tu jakiś korektor i poprawia teksty, natomiast sam nie jest osobą piszącą, też domagałabyś się od niego tekstu? Wskazanie błędów jest wartością samą w sobie. Czy źle doradzałem Piotrkowi pod Najtrudniejszą Sprawą? I innym osobom? Co zmieni mój tekst?
Jeśli Was to pocieszy, moje teksty również zawierają błędy i nie przypominam sobie napisanego przez siebie tekstu bez rzeczy do poprawki. Czasem coś zaszwankuje z logiką zdarzeń, czasem przecinek sprawia problemy lub następstwo czasów.
SwanSong, Ty nie przedstawiasz się jako korektor, tylko jako osoba publikująca i wydająca swoją twórczość, czyli jak większość tutaj. Niemniej każdy w większym lub mniejszym stopniu, coś tam i na portalu zamieszcza. Ty nie, co jednak nie przeszkadza Ci w ocenie innych. A to już nie w porządku.
Trzeba mieć odwagę przyjąć to, co daje się innym!
MartynaM
Ant nie zamieszcza, a czasem pomaga.
Rozumiem Twój punkt widzenia, ale nie mam tekstu przeznaczonego na ten portal, tylko z powodu czyjejś chęci oceny. Może w przyszłości, kiedy będę miał więcej czasu. Nie wykluczam.
SwanSong, wiesz że mi nie o ocenę chodzi, bardziej jestem ciekawa Twojego pióra, no i uważam, że nie ma nic złego w byciu, jak my, zwykłym śmiertelnikiem.?
MartynaM tym bardziej, że potem przekleja tekst w inne miejsce, bez zmian, które ktoś jej tu podpowie - i znów pyta o to samo. Taka moja mała obserwacja :)
Szalej. i na tyle pytań, na dwóch portalach, o to samo, nadal zapisze z błędem, bo nie myśli.
Wymyśliła sobie tylko, że nie będzie płaciła za fachową korektę, skoro jest na dwóch portalach to użytkownicy tych portali mają obowiązek poprawić jej wszystko, i pyta jak nawiedzona.
Nie da pogadać na pitoleniu, tylko wstawia te pytania: czy dobrze, a jak brak reakcji, to jeszcze z krzykiem, bo ona pyta... to już nie prośba, tylko obowiązek. Musicie i koniec wg Mar.
A to dopiero jedno opowiadanie, a chce wszystkie w ten sposób "poprawić"
Nie widzi, że już teraz wszyscy mają dość. I to na obu portalach.
Aby tanim kosztem...
Margerita jeśli nieuk albo jak wyżej ktoś powiedział, że nie myślisz i sądzisz, że to wielka obraza, radziłbym ci spuścić z tonu, zobacz, że niemal sto procent ludzi mówi ci to samo. Opowi które jest tak podzielone... zgadza się ze sobą, o czym to świadczy?
Margerita, przepraszam bardzo, faktycznie dużo myślisz o tym, żeby ktoś Ci poprawił bezmyślnie pisane zdania. I chyba tyle myślenia.
Pochwał się, ile czasu zajęło Ci wczoraj poprawienie jednego zdania? Caly dzień? I jeszcze nie wiedziałaś gdzie błąd, dopiero dzisiaj rano ktoś Ci powiedział, żebyś wyrzuciła przecinek.
Jedno zdanie i cały dzień pytań... zgroza!
MartynaM Chodzi o to, o czym pisałem wcześniej na pitoleniu. Wszelkie automaty korygujące tekst, translatory, kalkulatory oraz kalendarze elektroniczne i "Dżipiesy" powodują, że rasa ludzka zaczyna się staczać w otchłań opisaną bardzo humorystycznie w "Idiokracji". Jeżeli dziewczynie nie damy pracy do odrobienia zapomni całkiem reguł rządzących zasadami "pisowni". Dlatego zamiast wstawiać jej/Ci poprawioną wersję, trzeba zadawać pytania, na które odpowiedź trzeba ruszyć mózgiem.
Abbie Faria, nie wiem czy na te pytania nie jest za późno. Tu jest zupełny brak podstaw. Dopóki pisała dla przyjemności, dla zajęcia czymś czasu, to jakoś szło, ale teraz, kiedy ubzdurala sobie, że jest pisarką i żebyśmy wszystko poprawiali, bo publikuje, przestało to być śmieszne i stało się uciążliwe.
MartynaM A dlaczego nie? Himilsbach nie skończył szkoły filmowej, a aktorem był dobrym. Wojaczek nie skończył studiów polonistycznych, Masłowska zadebiutowała jeszcze w szkole średniej. Ale oczywiście - można powiedzieć, że to nie byli twórcy. Van Gogh - jego styl nie był akademicki, tak jak chyba większości wystawianej w Musée d’Orsay.
Abbie Faria, dlatego nie, że tym przypadku "pisarka" uczyć się nie chce, bo po co, kiedy ma ludzi od czarnej roboty?
Ona tylko pisze i nie byłoby w tym nic złego, gdyby korzystala z płatnej korekty. Pisze, ktoś poprawia i ok.
A tutaj mamy do czynienia z osobą, która na siłę chce z nas zrobić swoich kolektorów i to na dwóch portalach, bo ona chce zarabiać tanim kosztem.
Szalej. I tu jest pies pogrzebany... bo choćby tu każdy poprawiał, jak szalony, to kto kupi ten szajs? Historie banalne do bólu, słownictwo ograniczone, zdania w podstawowkach już lepiej składają... ale wytłumacz to Mar, jak potrafisz... uparła się, że będzie na tym zarabiać.
MartynaM a ja jej nic tłumaczyć nie muszę, bo i co mnie ona interesuje. Za to ty raz bronisz, raz gromisz - rozdwojenie jaźni :D ale to nie miejsce na to. Dobrego dnia :)
Szalej. bo myślałam, że chodzi o poprawę jednej "książki" i można to bylo szybko "załatwić", a tu się okazuje, że to seria, znaczy wszystkie, a Mar wyjątkowo płodna.
Poza tym, z tymi błędami teksty były chociaż śmieszne i tego broniłam, ale tu już nic nie jest śmieszne...
MartynaM ja ci dam szajs ty ty ty i nie uparłam się tylko było to moim marzeniem pisać i wydawać moje historie nie są banalne sama jesteś banalna żegnam
Komentarze (98)
wulgarne
Mar, a Ty myślisz, że jak o wszystko ciągle pytasz, o każde zdanie, o czasy, to jak Cię ludzie odbierają? Jako osobę, która nic nie wie, bo ludzie, którzy coś tam wiedzą, pytać nie muszą.
Więc nie wydziwiaj... i jeszcze tak nieładnie piszesz! Wstyd!
Co ty nie powiesz
Tyle lat wszyscy, a na pewno większość, poprawia te Twoje słabe teksty, a Ty zamiast być wdzięczna, to jeszcze jakieś gorzkie żale.
I po tylu latach tej pomocy niczego się nie nauczyłaś...
Staram się nie wtrącać, jestem tu nowy, nie znam jeszcze ludzi zbyt dobrze ale dziewczyno zachowujesz się jak jakaś rozkapryszona gwiazda, którą nie jesteś. Co chwila pytasz ludzi o to samo i dziwisz się że mają dosyć? A zwrócić Ci uwagę to zaraz obraza majestatu. ochłoń, popatrz na siebie z boku. Nie jesteś jakaś lepsza od reszty zalogowanych tu użytkowników za jaką chyba się uważasz. A tego typu tekstami że należy się wpierdol itd nie wiem komuś chcesz zaimponować? Słaby sposób.
Przez te wszystkie lata tutaj pobytu
błędów wszelakich popełniłaś bez liku
nadal czasów się nie nauczyłaś
interpunkcję lekceważysz
konstrukcji zdań nie jarzysz
nieukiem pozostałaś
Nie prawda
Margerita
Nieprawda się pisze razem, nieuczku
SwanSong wcale nie lekceważę interpunkcję nie moja wina że mam z nią kłopoty
Margerita
Tylko twoja. Bo interpunkcji można się nauczyć albo sobie zrobić ściągę. Nie zwalaj na innych własnego lenistwa.
SwanSong wiem że przecinek się stawia przed który ale że próbując itd
Margerita
To naucz się o czasach i przestań się pytać jak nieuk.
Rumujesz? Wiesz? Ja też już zwątpiłam? Mam dość.
Rymujesz*
Mar, trochę sie nie udało
Rozumiem, że można czuć złość, gniew, szczególnie gdy się okaże, że zamiast orlem jest się zwykłym wróblem, jeśli chodzi o umiejetności. Jednakże na odbiór od ludzi sama sobie zasłużyłaś, tymi ciągle irytującymi pytaniami, czy dobrze... nikt tu nie robi za zawodowego korektora i raczej można jedynie liczyć na chęci, jednak nawet wyciągnięta ręka w końcu się cofnie, gdy jest tego za dużo... Dużo osób próbowało ci pomóc, jednak ty wciąż tkwisz w miejscu i ich nie sluchasz... wraz z irytacją przychodzi gniew, który niestety dobiera niezbyt delikatne słowa. Radzibym ci przemyśleć, czy rzeczywiście chcesz się rozwijać, czy być rozpieszczoną damą, która śni o złocie, a posiada tylko tombak... Nie proś o kierunek, skoro znasz drogę...
Gdybym nie chciała się rozwijać to bym nie wymyśla coraz to nowych historii oraz nie wydała atramentowego serca
Margerita
Wymyślanie nowych historii to nie rozwój. Wydanie w selfpubie to nie wydanie.
SwanSong właśnie że rozwój
SwanSong też jest wydawanie
Margerita wydać dzisiaj można naprawdę łatwo, a pisanie trzystu złych tekstów nie równa się nawet jednemu dobremu. Rozwój to wyciąganie wniosków z potknieć, to branie z komentarzy to, co można ewentualnie poprawić. To słuchanie, co czytelnik ma na myśli.To próba odtworzenia tego, co widzisz oczyma wyobraźni. Same deski nie utworzą mebli.
Twoje teksty, odkąd tu przybyłem są pisane na jedno kopyto... naprawdę chciałbym widzieć tu rozwój, ale niestety jest przeciwnie
krajew34 ja jako autor uważam co innego
Margerita autor zawsze będzie miał nieobiektywne spojrzenia na swoje dzieła, duma oraz narcyzm przysłania zdrowy rozsądek.
Margerita
Autor nie ma nic do gadania. To czytelnicy decydują, czy jego teksty są dobre, czy nie, czy się rozwija, czy stoi w miejscu.
SwanSong tak mogę się niezgadzać z tobą w wielu kwestiach, tak tu masz stu procentową racje
Twórca bez odbiorcy jest nic nie warty
krajew34
Szkoda, że Mar tego nie rozumie i jako autor pisze z pozycji autorytetu. Kogo obchodzi zdanie autora? Spotkałem już wielu autorów, którzy uważali, że ich teksty są hitem, a tak naprawdę były kiczem.
SwanSong niestety autor ma zawsze kolorowe okulary, a jeśli jeszcze niestety znajdzie pochlebców, którzy nie mają wysoki wymagań.. no ciężko jest nie popaść w samozadowolenie i bezkrytycyzm w stosunku do siebie. Czytelnik to czytelnik, ale do pochwał zawsze trzeba podchodzić z dystansem.
SwanSong, co to selfpub?
SwanSong ja się rozwijam tylko wy tego widzieć nie chcecie
iiswkornaa
selfpublish
Margerita
Najwyraźniej nie, skoro nikt nie widzi twojego rozwoju.
SwanSong Nie dogadujemy się, ale muszę przyznać Ci e tej kwestii rację.
SwanSong bo nie chcesz tego widzieć
Margerita
Tak sobie tłumacz.
SwanSong bo tak jest i żegnam
Pojechałaś. Nic już nie powiem?
Mar, pisz, jak lubisz, ale trochę skromności... Za wysoko łeb zadzierasz, a z pisaniem krucho. Buzia, mała, i trochę ogłady?
No dobra ale niech mnie SS od nieuków nie wyzywa
Margerita
Nazywam rzeczy po imieniu.
SwanSong Ale trochę delikatnej. Czekam na twoją pracę... chuj wie, ile czasu. WYKAŻ SIR×
ZielonoMi nie wiem czy się doczekasz
ZielonoMi
Zgodzę się z Mar - nie doczekasz się.
SwanSong, w sumie, to i ja chciałabym przeczytać coś Twojego, bo w gruncie rzeczy, to bardzo nie w porządku, kiedy oceniasz innych, chroniąc siebie... jesteśmy dorośli chyba, więc ten Twój strach przed publikacją na portalu, dziwi...
MartynaM ???
MartynaM
Jakoś przebolejecie.
SwanSong a może wolisz jeździć po innych i równać ich z błotem a sam się boisz tego
MartynaM, obawiam się, że to jak pragnąć szczęścia w Związku Radzieckim. Wszyscy je gloryfikują nikt nie zaznał.
SwanSong, nie oto chodzi, że mnie to boli czy coś w ten deseń, po prostu odpowiedzialność dorosłych ludzi opiera się na szacunku. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym oceniać innych, ukrywając swoją twórczość.
Nikt tu nie wymaga, żebyś wstawiał fragmenty książek wydanych, które zakłóciłyby Twoje dążenia do pozostania anonimowym, ale jakieś opowiadanko, tylko na potrzeby portalu, byłyby mile widziane.
MartynaM pewnie się boi
Margerita, nie sądzę. Wiedzę ma gruntowną.
MartynaM,on tutaj jest autodeskrypcją dla głupich i niedowidzących. Inna wersja użytkownika nerwinki. To są różne osoby.
MartynaM
Zakładając sytuację, kiedy przychodzi tu jakiś korektor i poprawia teksty, natomiast sam nie jest osobą piszącą, też domagałabyś się od niego tekstu? Wskazanie błędów jest wartością samą w sobie. Czy źle doradzałem Piotrkowi pod Najtrudniejszą Sprawą? I innym osobom? Co zmieni mój tekst?
Jeśli Was to pocieszy, moje teksty również zawierają błędy i nie przypominam sobie napisanego przez siebie tekstu bez rzeczy do poprawki. Czasem coś zaszwankuje z logiką zdarzeń, czasem przecinek sprawia problemy lub następstwo czasów.
Margerita
Ty z pewnością mi błędów nie wskażesz.
SwanSong, Ty nie przedstawiasz się jako korektor, tylko jako osoba publikująca i wydająca swoją twórczość, czyli jak większość tutaj. Niemniej każdy w większym lub mniejszym stopniu, coś tam i na portalu zamieszcza. Ty nie, co jednak nie przeszkadza Ci w ocenie innych. A to już nie w porządku.
Trzeba mieć odwagę przyjąć to, co daje się innym!
SwanSong zdziwiłbyś się ja kiedyś Tonie pomogłam w tekście
Margerita, jak Ty mogłaś pomóc, jak zielonego pojęcia nie masz o gramatyce, interpunkcji, stylu? Weź nie przeginaj!
MartynaM
Ant nie zamieszcza, a czasem pomaga.
Rozumiem Twój punkt widzenia, ale nie mam tekstu przeznaczonego na ten portal, tylko z powodu czyjejś chęci oceny. Może w przyszłości, kiedy będę miał więcej czasu. Nie wykluczam.
Margerita
I myślisz, że znam jakąś Tonię?
SwanSong, wiesz że mi nie o ocenę chodzi, bardziej jestem ciekawa Twojego pióra, no i uważam, że nie ma nic złego w byciu, jak my, zwykłym śmiertelnikiem.?
MartynaM
Gwarantuję, że jestem i moje teksty to nie jakiś wysoki poziom. Przyznam, że sam zaczynam być ciekawy, jakie błędy znalazłaby mi Mar ;-)
Są korektorzy, którzy nie piszą tekstów.
Akwadar
To staram się powiedzieć, dlatego poprawianie nie oznacza konieczności dzielenia się własną twórczością.
MartynaM https://www.opowi.pl/krysztal-nadziei-cz10-a19167/
Margerita No, Mar, chyba dobrze z autorką się znacie...
Margerita, to czemu nie korzystasz z tych swoich "złotych rad", tylko nas sto razy dziennie pytasz czy dobrze napisałaś?
MartynaM bo wam to nie dogodzisz jak się pytam to źle jak się starałam sama za pomocą ortografa lub lagunatool to też się czrpialiscie
Margerita, po raz setny Ci powtarzam, że tu większość korzysta z pomocy korektora.
Kto przy zdrowych zmysłach pyta na portalach o każde zdanie?
MartynaM tym bardziej, że potem przekleja tekst w inne miejsce, bez zmian, które ktoś jej tu podpowie - i znów pyta o to samo. Taka moja mała obserwacja :)
Szalej. i na tyle pytań, na dwóch portalach, o to samo, nadal zapisze z błędem, bo nie myśli.
Wymyśliła sobie tylko, że nie będzie płaciła za fachową korektę, skoro jest na dwóch portalach to użytkownicy tych portali mają obowiązek poprawić jej wszystko, i pyta jak nawiedzona.
Nie da pogadać na pitoleniu, tylko wstawia te pytania: czy dobrze, a jak brak reakcji, to jeszcze z krzykiem, bo ona pyta... to już nie prośba, tylko obowiązek. Musicie i koniec wg Mar.
A to dopiero jedno opowiadanie, a chce wszystkie w ten sposób "poprawić"
Nie widzi, że już teraz wszyscy mają dość. I to na obu portalach.
Aby tanim kosztem...
MartynaM jak śmiesz mnie obrażać mówiąc że ja nie myślę
Margerita jeśli nieuk albo jak wyżej ktoś powiedział, że nie myślisz i sądzisz, że to wielka obraza, radziłbym ci spuścić z tonu, zobacz, że niemal sto procent ludzi mówi ci to samo. Opowi które jest tak podzielone... zgadza się ze sobą, o czym to świadczy?
Margerita, przepraszam bardzo, faktycznie dużo myślisz o tym, żeby ktoś Ci poprawił bezmyślnie pisane zdania. I chyba tyle myślenia.
Pochwał się, ile czasu zajęło Ci wczoraj poprawienie jednego zdania? Caly dzień? I jeszcze nie wiedziałaś gdzie błąd, dopiero dzisiaj rano ktoś Ci powiedział, żebyś wyrzuciła przecinek.
Jedno zdanie i cały dzień pytań... zgroza!
MartynaM Chodzi o to, o czym pisałem wcześniej na pitoleniu. Wszelkie automaty korygujące tekst, translatory, kalkulatory oraz kalendarze elektroniczne i "Dżipiesy" powodują, że rasa ludzka zaczyna się staczać w otchłań opisaną bardzo humorystycznie w "Idiokracji". Jeżeli dziewczynie nie damy pracy do odrobienia zapomni całkiem reguł rządzących zasadami "pisowni". Dlatego zamiast wstawiać jej/Ci poprawioną wersję, trzeba zadawać pytania, na które odpowiedź trzeba ruszyć mózgiem.
Abbie Faria dzisiejsza młodzież nawet nie potrafi szukać informacji... Brak im zupełnie ciekawości, nie szukają, tylko konsumują bez ciekawości.
Abbie Faria, nie wiem czy na te pytania nie jest za późno. Tu jest zupełny brak podstaw. Dopóki pisała dla przyjemności, dla zajęcia czymś czasu, to jakoś szło, ale teraz, kiedy ubzdurala sobie, że jest pisarką i żebyśmy wszystko poprawiali, bo publikuje, przestało to być śmieszne i stało się uciążliwe.
MartynaM A dlaczego nie? Himilsbach nie skończył szkoły filmowej, a aktorem był dobrym. Wojaczek nie skończył studiów polonistycznych, Masłowska zadebiutowała jeszcze w szkole średniej. Ale oczywiście - można powiedzieć, że to nie byli twórcy. Van Gogh - jego styl nie był akademicki, tak jak chyba większości wystawianej w Musée d’Orsay.
MartynaM wiesz co zejdź ze mnie łaskawie
Abbie Faria, dlatego nie, że tym przypadku "pisarka" uczyć się nie chce, bo po co, kiedy ma ludzi od czarnej roboty?
Ona tylko pisze i nie byłoby w tym nic złego, gdyby korzystala z płatnej korekty. Pisze, ktoś poprawia i ok.
A tutaj mamy do czynienia z osobą, która na siłę chce z nas zrobić swoich kolektorów i to na dwóch portalach, bo ona chce zarabiać tanim kosztem.
korektorów *
MartynaM przepraszam, ale zarabiać?! ZARABIAĆ?! Na czym?! :D
Szalej. I tu jest pies pogrzebany... bo choćby tu każdy poprawiał, jak szalony, to kto kupi ten szajs? Historie banalne do bólu, słownictwo ograniczone, zdania w podstawowkach już lepiej składają... ale wytłumacz to Mar, jak potrafisz... uparła się, że będzie na tym zarabiać.
Zresztą spr sobie ceny tych jej "książek". Odleciała...
MartynaM a ja jej nic tłumaczyć nie muszę, bo i co mnie ona interesuje. Za to ty raz bronisz, raz gromisz - rozdwojenie jaźni :D ale to nie miejsce na to. Dobrego dnia :)
Szalej. bo myślałam, że chodzi o poprawę jednej "książki" i można to bylo szybko "załatwić", a tu się okazuje, że to seria, znaczy wszystkie, a Mar wyjątkowo płodna.
Poza tym, z tymi błędami teksty były chociaż śmieszne i tego broniłam, ale tu już nic nie jest śmieszne...
MartynaM ja ci dam szajs ty ty ty i nie uparłam się tylko było to moim marzeniem pisać i wydawać moje historie nie są banalne sama jesteś banalna żegnam
Margerita, Na jakiej stronie www można zobaczyć książkę/-ki, które wydałaś? To musiała być wielka radość. Gratuluję.
MartynaM, Gdzie sprawdzić ceny książek od Margerita?
A mnie się podoba takie pisanie o tym, jak ma się nierówno pod golizną.
Szoszoni lubią to
I PROSZĘ MI POD wierszem NIE Robić gownoburzy a teraz sio na pitolenie
Marg bez przesady, to kulturalna dyskusja, nazywasz ją gównoburzą, ponieważ nie jest przychylna dla ciebie. Niestety prawda w oczy kole.
Mar, wszystkie komentarze są związane z treścią tego "wiersza", więc o co robisz dym?
Gdyby pod twoją erudycją zabrakło wpisów, żaden wibrator by nie pomógł, nie złagodził rozczarowania.
0*
Marg, to nie jest wiersz, to oświadczenie, czy coś tam.
Stwierdzenie - wypowiedź, etc.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania