Nieustannie
Wciąż ten sam ranek
I wciąż tych beznadziejnych kilka dni.
Wciąż ten sam przystanek
I wciąż smutek w pokoju się tli.
Wciąż obowiązków cała masa
I wciąż na odpowiedź czeka ktoś.
Wciąż liczy się tylko kasa
I wciąż nie po mojej myśli idzie coś.
Wciąż czekam aż coś się zmieni
I wciąż puste obok siedzenie.
Wciąż między nami nie ma chemii
I wciąż to samo wspomnienie.
{Wciąż, wciąż, wciąż to samo
I wciąż zastanawiam się czy wstawać rano...}
Komentarze (8)
Widzę, że już ktoś zdążył zostawić 2 bez komentarza... Monotonia może doprowadzić do depresji, trzeba uważać... Przykre doświadczenie opisujesz. Rymy ciut za proste. Hmm, całość bardzo zgrabna i emocjonalna. 5 :)
Zgadza się, codzienność niszczy i wkrada się rutyna, więc warto urozmaicać sobie życie. Muszę popracować nad rymami. Dziękuję! ;)
Świetnie udało Ci się zobrazować taką niechęć do życia, którą cechuje się podmiot, wciąż wspominając wydarzenie, w którym być może straciła swoją jedyną szansę na to, by przestać żyć w samotności. Warto jednak iść do przodu, nie zatrzymywać się na przeszłości, przynajmniej ja taką refleksję wysnuwam :) Zostawiam 5.
Ciekawa interpretacja, ale właśnie o taką beznadziejność bez wyjscia, w jakiej znalazł się podmiot mi chodziło. Dzięki ;)
Zgadzam się z Billie, że te rymy troszkę zbyt proste, ale całość fajna. Końcówka mnie powaliła :) 5
Poprawię to, dziękuję! ;)
Zgodzę się, że dobrze zobrazowałaś taką "beznadzieję codzienności", można rzec. Takie zapętlenie się w niechęć i rutynę, bez podejmowania prób jej przełamania, chociaż w głębi ducha bardzo chciałoby się to zrobić. Również chętnie zostawię 5. :)
Cieszę się, że udało mi się to odzwierciedlić. Dziękuję bardzo :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania